To znowu ja!
Jak zwykle napaliłem się na niedorzeczny pomysł. Mam zamiar zrobić dość niebezpieczne urządzenie. Mam takie pytanie: czy cewka WN od np. malucha podłączona pod około 30V AC jest w stanie zabić? Chodzi o prąd jaki przepłynie. O ile dobrze pamiętam śmiertelna dawka to 60 mA (?). Czy da się „regulować” natężenie na wyjściu np.: poprzez wstawienie na wejście średnio-wysokiego napięcia o małym natężeniu (a cewka dodatkowo go obniży)? Chcę zrobić otwarty (w powietrzu dwie elektrody o odstępie około 8/10 cm) prezenter piorunów
. Widziałem kiedyś coś takiego. Koleś wsadził rękę w pioruny i nawet go nie ruszyło. Chcę zrobić dokładnie to samo. Gdzieś słyszałem że na każde 10kV przypada mniej więcej odległość 1cm którą może przebyć prąd w powietrzu. Mi marzy się 100kV przy znikomym, prawie niewykrywalnym natężeniu prądu. Czy uda mi się to z cewki WN? I ewentualnie – jakie napięcie mogę w ten sposób wytworzyć? Jaki prąd powinienem zastosować na wejściu WN, żebym zdołał wyjść z warsztatu o własnych siłach, a nie w foliowym worku? Niejednokrotnie odczułem dość wysokie napięcie (
zapłon w maluchu, trofo-powielacze z TV, 230 z gniazdka itp. itd.) i żyje, ale tu chodzi o natężenia a nie napięcie, więc chciałbym z góry wiedzieć że to będzie względnie bezpieczne.
P.S. A może dać 2 cewki WN jedna za drugą, wtedy będzie gigantyczne napięcie i bardzo niskie natężenie??
P.P.S Słyszałem że takie wyładowania mogą w odległości kilku metrów skasować wszystkie dane na HDD, czy to prawda?
P.S. A może dać 2 cewki WN jedna za drugą, wtedy będzie gigantyczne napięcie i bardzo niskie natężenie??
P.P.S Słyszałem że takie wyładowania mogą w odległości kilku metrów skasować wszystkie dane na HDD, czy to prawda?