Witam wszystkich,
Co byście mogli doradzić na problem z oknem dachowym?
Niestety, robi się kondensacja i nie ma możliwości zrobić szpalet wg zaleceń, czyli z jednej strony prostopadle, a z drugiej równolegle.
Kiedyś, jak słabo miałem uszczelnione, to pojawiała się kondensacja dopiero przy -10°C, ale po uzupełnieniu szpalet drewnem z pianką, kondensacja jest już przy -1°C.
Podczas gwarancji wyłaz został wymieniony, bo producent uznał, że ma za mały spad, czyli 10°.
Zmieniliśmy i podnieśliśmy kąt i teraz jest 15°, ale nadal jest problem z kondensacją.
Mam otwarty wietrznik u góry, ale mimo to kondensacja robi się w dolnej części okna.
Ciężko to otwierać, bo przez tę zmianę muszę otwierać wyłaz z drabiny.
Może ustawiać pod oknem jakiś mały grzejnik albo kurtynę powietrzną?
Jak chwilę podmucham suszarką w dolną część szyby, to zaraz znika.
Jest to najwyższy punkt w domu i jest z tym duży problem.
Miał ktoś podobny problem i rozwiązał?
Co byście mogli doradzić na problem z oknem dachowym?
Niestety, robi się kondensacja i nie ma możliwości zrobić szpalet wg zaleceń, czyli z jednej strony prostopadle, a z drugiej równolegle.
Kiedyś, jak słabo miałem uszczelnione, to pojawiała się kondensacja dopiero przy -10°C, ale po uzupełnieniu szpalet drewnem z pianką, kondensacja jest już przy -1°C.
Podczas gwarancji wyłaz został wymieniony, bo producent uznał, że ma za mały spad, czyli 10°.
Zmieniliśmy i podnieśliśmy kąt i teraz jest 15°, ale nadal jest problem z kondensacją.
Mam otwarty wietrznik u góry, ale mimo to kondensacja robi się w dolnej części okna.
Ciężko to otwierać, bo przez tę zmianę muszę otwierać wyłaz z drabiny.
Może ustawiać pod oknem jakiś mały grzejnik albo kurtynę powietrzną?
Jak chwilę podmucham suszarką w dolną część szyby, to zaraz znika.
Jest to najwyższy punkt w domu i jest z tym duży problem.
Miał ktoś podobny problem i rozwiązał?