VW Polo 9n z 2002 roku, ciężko odpala przy temperaturach blisko 0°C i na mrozie. Kręci i nie odpala, mocno szarpie silnikiem, nawet po 3 próbach nie odpala. Trzeba długo trzymać na rozruchu żeby odpalił po dłuższym postoju, więc na zimnym silniku. Na ciepłym nie ma problemów. Akumulator wymieniany 2 lata temu, w zimie doładowuje prostownikiem bo mało jezdze i szybko sie rozladowuje nie zdaza sie ladowac w trasie, 600km miesiecznie, dziennie 10km do pracy, rocznie kolo 7000-8000km. Wg mechanika juz rok temu mowil przy okazji innej naprawy nie zwiazanej z silnikiem ze jest jakis problem z pompowtryskiwaczami i remont 2k zł. Wczoraj lub przedwczoraj sprawdzalem poziom oleju byl na polowie. Dzis wrocilem po nocy z pracy rano, teraz wieczor chcialem jechac do sklepu na zakupy, wyjechalem z garazu a pod lewym przodem plama oleju na podlodze garazu. Sprawdzam poziom oleju i nie ma go wcale. Kilka dni temu czulem w garazu zapach paliwa, ale zagladalem pod auto i na podlodze nie bylo zadnych sladow wycieku, zapach jakby spod maski sie dobywal. Dzis po tym wycieku ten olej co na podloge sie wylal wytarlem recznikiem papierowym i ma zapach jakby paliwa. Ogolnie auto bierze duzo oleju, musze raz, czasem dwa razy w miesiacu dolewac. Olej wymieniany co roku z filtrem oleju, filtr paliwa byl wymieniany w tamtym roku z filtrem powietrza. Ogolnie auto przez te 4 lata odkad je mam co chwila cos sie psuje i jest do wymiany. W ciągu tych 4 lat juz wymienialem tarcze hamulcowe, galke w skrzyni biegow, akumulator, świece, żarówki mijania przód, filtry wszystkie, wycieraczki, sprezyne w jednym przednim kole, amortyzatory chyba we wszystkich, dobijanie gazu klimy, naprawa lejącego hamulca w tylnym kole z wymianą czesci, wymiana łożyska, wymiana czesci wahaczy w jednym z przednich kol, wymiana modułu dźwigni zmiany świateł