Witajcie
Jak to możliwe, że nowe baterie Bernafon (EAN 4043752442595) model 312 (1,45 V) mają napięcie około 1,018 V, a gdy się odklei "motylka", to napięcie wzrasta do 1,1 V … itd. … i rośnie do 1,4 V i pewnie ostatecznie do 1,45 V?
Sprawna bateria wyciągnięta z aparatu ma około 1,35-1,4 V.
Bateria zużyta (na której aparat już nie działa) ma 1,27 V.
Wyciągnąłem nową baterię w opakowania. One są z "motylkiem" – jak na zdjęciach.
Zmierzyłem napięcie woltomierzem i było 1,018 V. Zdziwiłem się. Wziąłem następną z opakowania i było 1,016 V itd.
Gdy odkleiłem trochę "motylka", to napięcie zaczęło rosnąć.
Gdy całkowicie odkleiłem, to skoczyło do około 1,2 V.
Gdy trzymałem woltomierz dłużej, to napięcie powoli rosło do 1,4 V.
Na bateriach, do których był "motylek" przyklejony, napięcie nie rośnie.
Jak to możliwe, że nowe baterie Bernafon (EAN 4043752442595) model 312 (1,45 V) mają napięcie około 1,018 V, a gdy się odklei "motylka", to napięcie wzrasta do 1,1 V … itd. … i rośnie do 1,4 V i pewnie ostatecznie do 1,45 V?
Sprawna bateria wyciągnięta z aparatu ma około 1,35-1,4 V.
Bateria zużyta (na której aparat już nie działa) ma 1,27 V.
Wyciągnąłem nową baterię w opakowania. One są z "motylkiem" – jak na zdjęciach.
Zmierzyłem napięcie woltomierzem i było 1,018 V. Zdziwiłem się. Wziąłem następną z opakowania i było 1,016 V itd.
Gdy odkleiłem trochę "motylka", to napięcie zaczęło rosnąć.
Gdy całkowicie odkleiłem, to skoczyło do około 1,2 V.
Gdy trzymałem woltomierz dłużej, to napięcie powoli rosło do 1,4 V.
Na bateriach, do których był "motylek" przyklejony, napięcie nie rośnie.