Masz dwa wyjścia ze wzmacniacza. Jeżeli podłączysz kolumny równolegle po parze do jednego wyjścia, to od strony wzmacniacza nie ma jak regulować mocy w kolumnach poszczególnych par. Jedyne kulawe rozwiązanie do uzyskania w domu Prawy kanał dać na przód, lewy na tył lub odwrotnie. Balans będzie działał jak regulacja przód/tył.
Efekt jaki masz w samochodach uzyskasz podłączając kolumny do dwóch wzmacniaczy. Jeden zasila kolumny przednie, drugi tylne. Masz regulację balansu w każdym ze wzmacniaczy i regulację przód/tył regulacją głośności każdego ze wzmacniaczy. We wzmacniaczach samochodowych masz te regulacje połączone i używasz 3 pokręteł zamiast 4. Wygodniejsza jest regulacja głośności. Na to możesz zrobić nowy przedwzmacniacza, ale jak do tego dojdzie, to i 4 nowe wzmacniacze zrobisz.
Na jednym dwukanałowym wzmacniaczu w zasadzie można zrobić regulowany opornik, który ograniczy moc kolumn przednich lub tylnych, ale zrobi to kosztem strat mocy, czyli będzie się grzał. We wzmacniaczach 20W można się tak bawić, koszty niewielkie, moc strat niewielka. Przy 350 W jedno i drugie wzrasta.