Suszarka Electrolux EW8H358SP. Rozkręciłem po 6 latach, żeby wyczyścić w środku. Jedyna kostka, którą odpiąłem, to ta przy panelu. Po złożeniu działa, ale nie kończy programu. Wyłącza się po ok. 20-30 minutach, bez dźwięku, zapala się światło w środku, na wyświetlaczu pojawia się "ekran startowy", tzn. to co na początku programu (normalnie było 0:00). Po kolejnym włączeniu sytuacja się powtarza, po 3-4 włączeniu pranie jest suche, program się kończy.
Co mogłem zepsuć?
Na dole z przodu jest wentylator, który służy (moim zdaniem) do chłodzenia sprężarki. Nie wiem, czy ma działać cały czas, czy tylko gdy sprężarka się nagrzeje - u mnie nie działa. Czy to może być problem? Nie odpinałem go, ale czy podczas rozkręcania mógł się jakoś odłączyć?
Wysunęły się też z kostki kabelki od czujnika temperatury z przodu (koło wentylatora, za klapką, która służy do czyszczenia), ale podłączyłem i powinno być ok. - tu drugie pytanie - czy jest różnica przy podłączaniu biegunów do czujnika?
Co mogłem zepsuć?
AI: Czy podczas pracy suszarki pojawiają się na wyświetlaczu jakieś kody błędów lub komunikaty serwisowe, szczególnie po tym, jak program się resetuje?
Brak błędów, po wyłączeniu i włączeniu przyciskiem uruchamia się normalnie.
AI: Czy sprawdzałeś, czy wentylator na dole z przodu działa po podaniu napięcia (np. bezpośrednio z zasilacza), albo czy nie jest mechanicznie zablokowany?
Chyba działał. Nie wiem tylko, czy cały czas, czy po osiągnięciu temperatury.