halo, to gniazdo działa tak, że kiedy nie ma w nim wtyczki, to za prostownikiem dołączona jest bateria ogniw alkalicznych. Wtedy radio gra zasilane z baterii ogniw alkalicznych. Kiedy włożysz do gniazda wtyk kabla sieciowego, tzw. ósemkę, to styki odłączają baterię ogniw aklalicznych albo cynkowo węglowych - ogólnie elektrochemicznych pierwotnych lub wtórnych i wtedy zasilanie odbywa się z zasilacza sieciowego. Zasilacz sieciowy składa się z Transformatora obniżającego napięcie, prostownika dwupołówkowego i filtra pojemnościowego. Prostownik dwupołówkowy to może być mostek prostowniczy albo dwa prostowniki jednopołówkowe podłączone do transformatora z dzielonym uzwojeniem wtórnym. To akurat w starszych sprzętach.
W skrócie - nic tam nie lutuj, bo zasilacz jest na stałe podłączony. Odłączana jest tylko bateria ogniw elektrochemicznych.
Sprawdź omomierzem przejścia od gniazda do styków transformatora. Sprawdź kabel zasilający. Sprawdź, czy transformator ma przejście przez uzwojenie pierwotne - omomierz ustawiasz na pomiar oporu 2k i mierzysz opór w gnieździe sieciowym Condora. Powinno być kilkaset omów oporu.
Jeśli są przejścia, to podłączasz kabel sieciowy, mierzysz opór na wtyczce kabla. Powinno być tyle amo co na pierwotnym transformatora. Jeśli testy pomyślne, to bierzesz się za pomiar napięć.
kabel do gniazda kondora i do gniazda sieciowego. Mierzysz napięcie przed prostownikiem i za prostownikiem. Przed prostownikiem napięci przemienne. Za prostownikiem stałe i wyższe niż przed prostownikiem. Po takiej wstępnej ocenie działania zasilacza możesz próbować włączyć zasilanie radia albo magnetofon.
Daj znać czy są przejścia, czy są napięcia. Jak się rozpędzisz, to jeszcze zmierzysz opór diod w mostku. Można bez wylutowania. Powinny przewodzić w jedną stronę.