Chce wybudować mikroinstalacje na małym domku na wschodniej i zachodniej ścianie:
4 panele na wschód i 4 panele na zachód:
Longi Hi-MO X10 LR7-54HVH-480M
Moc maksymalna (Pmax): 480 W
Sprawność modułu: 23,6%
Napięcie obwodu otwartego (Voc): 40,40 V
Prąd zwarcia (Isc): 14,81 A
Napięcie przy mocy maksymalnej (Vmp): 34,12 V
Prąd przy mocy maksymalnej (Imp): 14,07 A
Dolina, trochę drzew w okolicy. Nie najlepsze warunki słoneczne krótko mówiąc ale chce się pobawić
Zastanawiam się nad dwoma opcjami od strony elektroniki:
1) Mikroinwerter Hoymiles HMS-2000-4T który ma maksymalny prąd wejściowy 15A i wpiąć do niego do każdego wejścia po jednym panelu wschodnim i zachodnim. 15A wydaje mi się że nigdy nie zostanie osiągnięte bo słońce nigdy nie padnie na wschodni i zachodni jednocześnie. A gdyby zostało jakimś cudem to coś się spali? Natomiast układ dwóch paneli równolegle pod jedno MPPT wydaje mi się że powinien poprawić pracę we mgle.
2) Falownik jednofazowy hybrydowy S6-EH1P(3-8)K-L-PLUS z zakresem MPPT 90 - 435 V i tu widzę dwie kombinacje:
a) zrobić dwa stringi zachodni i wschodni ale boje się że falownik będzie się ciągle męczył z niskim napięciem wejściowym rzędu 120V, stąd pomysł aby
b) zrobić jeden długi string + optymalizatory TIGO, przy słonecznej pogodzie + wschodzie / zachodzie będę miał napięcie rzędu 150V i konkretne 10 amper a jak będzie zła pogoda to dostanie na wejściu ze 250V i 1A i jakoś też będzie śmigać
Która opcja da mi statystycznie więcej prądu jeśli są cienie? Która instalacja wcześniej wstanie i później pójdzie spać?
4 panele na wschód i 4 panele na zachód:
Longi Hi-MO X10 LR7-54HVH-480M
Moc maksymalna (Pmax): 480 W
Sprawność modułu: 23,6%
Napięcie obwodu otwartego (Voc): 40,40 V
Prąd zwarcia (Isc): 14,81 A
Napięcie przy mocy maksymalnej (Vmp): 34,12 V
Prąd przy mocy maksymalnej (Imp): 14,07 A
Dolina, trochę drzew w okolicy. Nie najlepsze warunki słoneczne krótko mówiąc ale chce się pobawić
Zastanawiam się nad dwoma opcjami od strony elektroniki:
1) Mikroinwerter Hoymiles HMS-2000-4T który ma maksymalny prąd wejściowy 15A i wpiąć do niego do każdego wejścia po jednym panelu wschodnim i zachodnim. 15A wydaje mi się że nigdy nie zostanie osiągnięte bo słońce nigdy nie padnie na wschodni i zachodni jednocześnie. A gdyby zostało jakimś cudem to coś się spali? Natomiast układ dwóch paneli równolegle pod jedno MPPT wydaje mi się że powinien poprawić pracę we mgle.
2) Falownik jednofazowy hybrydowy S6-EH1P(3-8)K-L-PLUS z zakresem MPPT 90 - 435 V i tu widzę dwie kombinacje:
a) zrobić dwa stringi zachodni i wschodni ale boje się że falownik będzie się ciągle męczył z niskim napięciem wejściowym rzędu 120V, stąd pomysł aby
b) zrobić jeden długi string + optymalizatory TIGO, przy słonecznej pogodzie + wschodzie / zachodzie będę miał napięcie rzędu 150V i konkretne 10 amper a jak będzie zła pogoda to dostanie na wejściu ze 250V i 1A i jakoś też będzie śmigać
Która opcja da mi statystycznie więcej prądu jeśli są cienie? Która instalacja wcześniej wstanie i później pójdzie spać?