Przed eksmisją dłużnik wymontował swój kocioł De Dietrich, wkręcił korek jako zablindowanie dopływu gazu. Protokołu szczelności nie mam, ale wezwę gazownika. Sytuacja wygląda teraz tak, że licznik gazu jest w korytarzu na parterze, instalacja rura 1,5" wchodzi do mojego lokalu. Odcinek około 1,8 metra jest w moim mieszkaniu, na tym odcinku jest trójnik i chyba półcalowe odgałęzienie do kuchenki gazowej. Przed kuchenką zawór, zamknięty, ale brak połączenia giętkiego, tylko na sztywno rura do końca. Na końcu tego odcinka 1,8 m jest trójnik i jedna odnoga idzie do mieszkania powyżej, a kierunek byłego kotła jest zaślepiony. Wiem, że w mieszkaniu powyżej jest gaz i czynne urządzenia, jednak w kuchence nie stwierdzam gazu. Czy zawór zamknięty, czy otwarty, nie ma różnicy. Połączenia są skręcane, w tym jedna mufka, ale jak jest to zrobione, że kuchenka stoi, a gazu nie ma. Czy można jakoś zaślepić, zamknąć przepływ gazu w tym 1/2" doprowadzeniu, ale po co? Dłużnik mógł kuchenkę zabrać i zlikwidować tę odnogę. Informację w czasie eksmisji przekazał: nie ma gazu i prądu, i na pierwszy rzut oka nie ma. Wiem, że ten odcinek w moim mieszkaniu musi być przez gazownika sprawdzony, ale co sądzicie o takim rozwiązaniu dłużnika?
Czy za gazomierzem / na wejściu do Pana lokalu jest na pewno otwarty zawór główny i czy licznik w ogóle reaguje przy próbie poboru gazu?
Zawory przed i po liczniku są otwarte.
Czy był już jakiś gazownik na miejscu albo ma Pan zdjęcia całego odcinka rur, trójników i zaworów przy kuchence oraz po zaślepionym kotle?
Czy gazownik był przy demontażu? Nie wiem tego.
Czy za gazomierzem / na wejściu do Pana lokalu jest na pewno otwarty zawór główny i czy licznik w ogóle reaguje przy próbie poboru gazu?
Zawory przed i po liczniku są otwarte.
Czy był już jakiś gazownik na miejscu albo ma Pan zdjęcia całego odcinka rur, trójników i zaworów przy kuchence oraz po zaślepionym kotle?
Czy gazownik był przy demontażu? Nie wiem tego.