logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

De Dietrich po demontażu - brak gazu w kuchence, czy odgałęzienie jest odcięte?

pionek52 14 Cze 2026 13:48 186 8
REKLAMA
  • #1 21921072
    pionek52
    Poziom 2  
    Posty: 22
    Ocena: 2
    Przed eksmisją dłużnik wymontował swój kocioł De Dietrich, wkręcił korek jako zablindowanie dopływu gazu. Protokołu szczelności nie mam, ale wezwę gazownika. Sytuacja wygląda teraz tak, że licznik gazu jest w korytarzu na parterze, instalacja rura 1,5" wchodzi do mojego lokalu. Odcinek około 1,8 metra jest w moim mieszkaniu, na tym odcinku jest trójnik i chyba półcalowe odgałęzienie do kuchenki gazowej. Przed kuchenką zawór, zamknięty, ale brak połączenia giętkiego, tylko na sztywno rura do końca. Na końcu tego odcinka 1,8 m jest trójnik i jedna odnoga idzie do mieszkania powyżej, a kierunek byłego kotła jest zaślepiony. Wiem, że w mieszkaniu powyżej jest gaz i czynne urządzenia, jednak w kuchence nie stwierdzam gazu. Czy zawór zamknięty, czy otwarty, nie ma różnicy. Połączenia są skręcane, w tym jedna mufka, ale jak jest to zrobione, że kuchenka stoi, a gazu nie ma. Czy można jakoś zaślepić, zamknąć przepływ gazu w tym 1/2" doprowadzeniu, ale po co? Dłużnik mógł kuchenkę zabrać i zlikwidować tę odnogę. Informację w czasie eksmisji przekazał: nie ma gazu i prądu, i na pierwszy rzut oka nie ma. Wiem, że ten odcinek w moim mieszkaniu musi być przez gazownika sprawdzony, ale co sądzicie o takim rozwiązaniu dłużnika?
    Czy za gazomierzem / na wejściu do Pana lokalu jest na pewno otwarty zawór główny i czy licznik w ogóle reaguje przy próbie poboru gazu?
    Zawory przed i po liczniku są otwarte.
    Czy był już jakiś gazownik na miejscu albo ma Pan zdjęcia całego odcinka rur, trójników i zaworów przy kuchence oraz po zaślepionym kotle?
    Czy gazownik był przy demontażu? Nie wiem tego.
  • REKLAMA
  • #2 21921113
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2070
    Pomógł: 188
    Ocena: 477
    Gdzieś jest zawór zamknięty albo coś przeoczyłeś po prostu, może zepsuta termopara w kuchence.
  • #3 21922610
    pionek52
    Poziom 2  
    Posty: 22
    Ocena: 2
    Czy w celu likwidacji tego przyłącza do kuchenki gazowej i zaślepienia otworu mogę wezwać gazownika na przykładowo jedną godzinę, zamknąć na ten czas dopływ gazu, wykonać prace, a następnie ponownie otworzyć dopływ i przeprowadzić próbę szczelności?
    Czy takie czasowe zamknięcie i późniejsze ponowne otwarcie dopływu gazu może odbyć się bez wiedzy i zgody nieobecnego odbiorcy gazu?
    W przypadku gdyby gazownik podczas prac stwierdził nieszczelność instalacji, jak wygląda kwestia jej usunięcia, skoro chodzi o instalację, z której korzysta inny odbiorca gazu?
    Czy w razie stwierdzenia nieszczelności właściwe byłoby wezwanie pogotowia gazowego, czy wystarczające byłoby działanie gazownika posiadającego odpowiednie uprawnienia?
    Pomijam przy tym fakt, że docelowo w ogóle nie chciałbym mieć przewodów gazowych przebiegających przez moje mieszkanie.
    Zakładam również, że gazownik będzie w stanie sprawdzić działanie i stan techniczny termopary.
  • REKLAMA
  • #4 21923589
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2070
    Pomógł: 188
    Ocena: 477
    Wezwij hydraulika niech to zaślepi i sprawdzi szczelność i tyle. Przy czym jak ponownie otworzy gaz to albo u siebie w mieszkaniu albo u tego drugiego lokatora najlepiej upewnij się że np. kuchenka czy kocioł gazowy działa po ponownym odkręceniu zaworu gazowego, i dopiero się pożegnajcie z hydraulikiem.
  • #5 21924005
    pionek52
    Poziom 2  
    Posty: 22
    Ocena: 2
    Hallo PchlaW81. Nie wiem, czy masz rację, ale wygląda to podejrzanie, co piszesz. Po pierwsze. Szczelność dzisiaj, nieszczelność jutro. Po drugie. Czy pozwalają przepisać prowadzić instalacje gazowe poprzez inne mieszkania? I to instalacje skręcane? Przecież taką rurę można w górnym mieszkaniu odkręcić tak, że nieszczelność powstanie przy trójniku lub kolanku w dolnym moim mieszkaniu. Iinstalacja i umowa na dostawę gazu nie jest ze mną, tylko na tego lokatora z góry. Po trzecie. Przeróbki dotychczasowej instalacji dokonał bez zgłoszenia w UM. Ty chciałbyś mieć taką, czyjąś instalację w swojej łazience? Może samo odłączenie tej kuchenki nie wymaga zgłoszenia przeze mnie, ale czy w takiej sytuacji można zamknąć gaz lokatorowi z góry, aby wykonać demontaż na cudzej instalacji? Czy każdy gazownik (hydraulik) myśli jak Ty?
  • REKLAMA
  • #6 21924047
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6213
    Pomógł: 280
    Ocena: 942
    W Polsce miliony mieszkań w blokach są tak zbudowane że pion gazowy idzie przez inne mieszkania.

    Tym bardziej że w przypadku "tematowym" to jest jedna instalacja za licznikiem - jeden odbiorca. Tak że nie masz cudzej instalacji w łazience tylko wspólną.

    O ile Ciebie Autorze wątku to boli - trzeba na własny koszt dokonać modernizacji instalacji z podziałem na mieszkania i będzie OK. Albo zaślepić to odgałęzienie pozostałe do kuchenki.

    No odkręcenie rury z góry z mieszkania powyżej - to przecie będzie spowodowanie katastrofy - na to są srogie paragrafy - raczej nikt normalny tego nie zrobi, chociaż jak najbardziej się coś takiego zdarzyło - https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybuch_gazu_w_Gda%C5%84sku_(1995)
  • #7 21924381
    pionek52
    Poziom 2  
    Posty: 22
    Ocena: 2
    Kamienica mała, 4 wyodrębnione mieszkania, dwóch odbiorców gazu, każdy ma swój licznik. Ja nie odbieram, więc jaka wspólna instalacja? A pion może przecież być zbudowany w klatce, w części wspólnej. Bo inaczej będę musiał udostępniać mieszkanie do sprawdzania szczelności albo sam ją zawsze zlecać, mimo że nie korzystam z gazu. Za instalację gazową w swoim lokalu odpowiada właściciel, więc co? Jeżeli nastąpi nieszczelność w moim lokalu, to kto będzie odpowiedzialny? Cytat "Odkręcenie rury z mieszkania wyżej - nikt normalny tego nie robi", nie jest dla mnie pocieszeniem, bo ja nie odróżniam normalnych od nienormalnych. Ja na mój koszt mam przebudować instalację, którą lokator z mieszkania powyżej zbudował nielegalnie w moim mieszkaniu? Tak to też strona prawna sytuacji. Mi chodzi o to, czy ja mogę ingerować w jego (nie wspólną) instalację i w razie konieczności zamknąć gaz? Albo tę sytuację trzeba zgłosić w gazowni? Nie mam pojęcia, jak tu postąpić?
  • REKLAMA
  • #8 21924426
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15132
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4624
    Czy tą instalację gazową zrobiona tydzień temu, czy ty zamieszkałeś dopiero niedawno i już ci się coś nie podoba? Mam wrażenie, że jednak ta druga możliwość, więc albo uznajesz "stan zastany", albo nie musisz zamieszkać w takim mieszkaniu, które nie spełnia twoich wymogów.
  • #9 21924581
    PchlaW81
    Poziom 31  
    Posty: 2070
    Pomógł: 188
    Ocena: 477
    Jak taki oczytany jesteś to znajdz mistrza/fachowca od gazownictwa albo kogoś ze społdzielni i zacznij działać a nie rób zamieszania na forum?

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy instalacji gazowej po demontażu kotła De Dietrich i odcięciu dopływu gazu korkiem. Problem polega na tym, że w mieszkaniu przebiega odcinek instalacji z trójnikiem i odgałęzieniem do kuchenki gazowej, ale w kuchence nie ma gazu mimo obecności zaworu i połączeń skręcanych. Pojawia się pytanie, czy przyłącze do kuchenki można trwale zaślepić, jak bezpiecznie wykonać prace przy czasowym zamknięciu dopływu gazu, czy potrzebna jest próba szczelności oraz kto powinien usuwać ewentualne nieszczelności w instalacji przebiegającej przez inne mieszkanie. W odpowiedziach wskazano, że przyczyną braku gazu może być zamknięty zawór, przeoczony element instalacji albo uszkodzona termopara, a samo odgałęzienie można zaślepić po wezwaniu uprawnionego fachowca i sprawdzeniu szczelności. Podkreślono też, że w budynkach wielorodzinnych pion gazowy często przebiega przez inne lokale, a modernizacja lub rozdzielenie instalacji wymaga wykonania prac na własny koszt; odkręcanie rur z innego mieszkania uznano za skrajnie niebezpieczne.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA