_jta_ napisał:A sąd w swoich interpretacjach ma podlegać ustawom, które określają, co ma być dowodem, a co stanowiskiem strony.
Co niektórzy wierzą, że w sądzie jest bezwzględna sprawiedliwość. Zapominają , że w sądzie często jest tylko sąd a nie sprawiedliwość. Wyrok zależy często od papugi i zasobności portfela strony a nie faktów.
_jta_ napisał:Zresztą, pozwany może zapytać sąd "a czy ten ekspert mógłby liczyć na dalsze podobne zlecenia, gdyby wynik jego badań nie był korzystny dla powoda?"
A to niby jaki związek korzystność badań eksperta ma mieć z dalszymi zleceniami dla niego? Takie pytanie sąd mógłby potraktować jako obraza majestatu sądu.