Zasilacz nówka 300W marki noname za 45 PLN, nic specjalnego. Płyta jak w temacie, nic więcej o niej nie wiem - przyszła bez pudełka, instrukcję znalazłem via gugle (nie wiem czy tranzytem przez to forum
)
Do rzeczy. Płyta przyszła z zamontowanym prockiem nie wiem jakim. Po włożeniu do obudowy i podłączeniu zasilania oprócz kręcenia się wiatraków nie dawała znaku życia. Nauczony doświadczeniem dałem jej odczekać trochę podpiętą do sieci, ale tylko na standby i po jakiejś godzince uruchomiła się wyjąc wniebogłosy cyklicznie (ok. sekunda wycia, sekunda ciszy) i nie dając się wyłączyć. Po włożeniu GF2MX400 procedura była mniej więcej podobna; nie wyczekiwałem tylko z włożonym kablem od monitora (start z podłączonym kablem wywiera wrażenie tylko na wiatraczkach, a bez oprócz tego wyje.)
Pytanie: trup czy stan przejściowy/do naprawienia?
Do rzeczy. Płyta przyszła z zamontowanym prockiem nie wiem jakim. Po włożeniu do obudowy i podłączeniu zasilania oprócz kręcenia się wiatraków nie dawała znaku życia. Nauczony doświadczeniem dałem jej odczekać trochę podpiętą do sieci, ale tylko na standby i po jakiejś godzince uruchomiła się wyjąc wniebogłosy cyklicznie (ok. sekunda wycia, sekunda ciszy) i nie dając się wyłączyć. Po włożeniu GF2MX400 procedura była mniej więcej podobna; nie wyczekiwałem tylko z włożonym kablem od monitora (start z podłączonym kablem wywiera wrażenie tylko na wiatraczkach, a bez oprócz tego wyje.)
Pytanie: trup czy stan przejściowy/do naprawienia?