Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Załączanie dużych indukcyjności

29 Sty 2006 18:49 2972 24
  • Poziom 15  
    Witam
    Mam pytanie dotyczące załączania dużych indukcyjności (silnik o większej mocy, duża ilość świetlówek) i związane z tym problemy.
    Chodzi mi o to w jakim momencie czasowym powinno następować włączenie jak i wyłączenie układu aby zminimalizować zakłócenia. Dodam że elementem łącznikowym ma być triak dużej mocy.
    Nie chodzi mi o rozważania teoretyczne bo spotkałem się już z róznymi opiniami (że lepiej włączać w zerze napięcia niż w jego szczycie i vice-versa) ale o konkretne odpowiedzi osób które sprawdziły to praktyce.
  • Poziom 33  
    Ja sie spotkałem z takim problemem. Włączanie spawarki 10kVA do sieci, czasami wywala bezpieczniki. Włączenie silnika 2,2kW (trójkąt) do agregatu pradotw 6kVA zawsze wywala zabezpieczenie. Niektorzy radzą softstarty i falowniki, ale niestety jest to nie opłacalne. Także przyłączam sie do pytania.
  • Poziom 27  
    A przełącznik "gwiazda ,trójkąt"
    Stara sprawdzona metoda>
  • Poziom 33  
    marpiasek napisał:
    A przełącznik "gwiazda ,trójkąt"
    Stara sprawdzona metoda>


    Niestety te silniki nie mają takiej mozliwosci, mam ich kilka sztuk i wszystkie są na stałe w trójkącie :( .
  • Poziom 27  
    Co znaczy na stałe-to gdzie jest podłączone zasilanie
    Chyba do "puszki" w której powinno być 6 zacisków.
  • Poziom 33  
    W puszce są tylko 3 + 1 zerowy. Gwiazda/trojkąt odpada.
  • Poziom 33  
    No ale to są wyłączniki (bezpieczniki), to nic nie da.
  • Poziom 17  
    Można zastosować zabezpieczenie o innej charakterystyce C a najlepiej D ale do agregatu to niepolecałbym D.
  • Poziom 10  
    Witam!!
    Ja mam pytanie do pytających:jakie to są duże indukcyjności ile ma być tych świetlówek ,jak duży silnik.
    Podajcie jakieś przybliżone dane.
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Do rozruchu silników o dużej mocy nawet do 200 kW bardzo dobrze sprawują się rozruszniki np. MAWOSTART, są to falowniki (inwertery), które posiadają kontrolę prądu rozruchu, regulację czasu rozruchu, ograniczenie prądowe rozruchu, osobiście eksploatuję takie urządzenia , rozruch silnika wentylatora odciągowego 200kW, na rozruszniku MAWOSTART i działa to bardzo przyzwoicie, nie przeciąża sieci przy starcie, po rozruchu mostkowany jest przez styczniki i silnik pracuje omijając MAWOSTART.
  • Poziom 21  
    Mam pytanie dotyczące załączania dużych indukcyjności (silnik o większej mocy, duża ilość świetlówek) i związane z tym problemy.
    Chodzi mi o to w jakim momencie czasowym powinno następować włączenie jak i wyłączenie układu aby zminimalizować zakłócenia. Dodam że elementem łącznikowym ma być triak dużej mocy.
    Nie chodzi mi o rozważania teoretyczne bo spotkałem się już z róznymi opiniami (że lepiej włączać w zerze napięcia niż w jego szczycie i vice-versa) ale o konkretne odpowiedzi osób które sprawdziły to praktyce

    Drogi kolego,

    juz w tytule popelniasz b. znacza gafe. Ani w przypadku zalaczania silnika wiekszej mocy, ani w przypadku wiekszej ilosci swietlowek, nie chodzi w zadnym wypadku o zalaczenie duzych indukcyjnosci!!!
    Powiem wiecej, nie ma nic latwiejszego pod sloncem, niz zalaczanie duzych indukcyjnosci. Gorzej z kondensatorami.
    Szkoda tez, ze nie chodzi Ci o rozwazania teoretyczne, ktorych prawdopodobnie nie cenisz, a szkoda.
    W przypadku wiekszosci silnikow pradu zmiennego, chodzi raczej o prad rozruchowy "zwartego transformatora", ktory jest 6-10 razy wiekszy od pradu znamionowego. Prosze zmienic ten kompletnie bledny tytul.
    Pozdrowienia,
    Kazik
  • Poziom 17  
    Witam Jeżeli chodzi o kąt załączania przy którym prawie od razu wchodzimy w stan ustalony bez dużych prądów udarowych jest to kąt równy 90 stopni wtedy napięcie ma wartość maksymalną a prąd zerową. Jak ogólnie wiadomo prąd udarowy powstaje na skutek próby nagłej zmiany strumienia jak to ma miejsce w chwili załączania gdy napięcie przechodzi przez zero, w takim przypadku pojawia się składowa aperiodyczna powodująca sprowadzenie prądu w chwili t=0+ do zera.
    Pozdrawiam i w sprawach stanów nieustalonych w maszynach odsyłam do literatury np. książka Wacława Matulewicza. Jeżeli chcesz to mogę zamieścić przebiegi obrazujące co się dzieje z prądem podczas załączania napięcia przy różnych kątach napięcia i będziesz mogł ocenić sam jaki jest najlepszy kąt.
  • Poziom 22  
    Moim zdaniem załączanie silników triakiem w określonej chwili przebiegu napięcia przemiennego nie zda egzaminiu właśnie z tego powodu że w grę wchodzi dość duża indukcyjność, triak sprawuje się dobrze gdy obciążenie ma mały udział indukcyjności.
  • Poziom 2  
    Właśnie dlatego tanim wydaje się załączenie najpierw przez oporniki rozruchowe(ograniczające prad) , a pochwili zwarcie tychże oporników triakami.
  • Poziom 21  
    Drogi kolego,

    juz w tytule popelniasz b. znacza gafe. Ani w przypadku zalaczania silnika wiekszej mocy, ani w przypadku wiekszej ilosci swietlowek, nie chodzi w zadnym wypadku o zalaczenie duzych indukcyjnosci!!!
    Powiem wiecej, nie ma nic latwiejszego pod sloncem, niz zalaczanie duzych indukcyjnosci. Gorzej z kondensatorami.
    Szkoda tez, ze nie chodzi Ci o rozwazania teoretyczne, ktorych prawdopodobnie nie cenisz, a szkoda.
    W przypadku wiekszosci silnikow pradu zmiennego, chodzi raczej o prad rozruchowy "zwartego transformatora", ktory jest 6-10 razy wiekszy od pradu znamionowego. To co pisze kolega Lemos wyjasnia powod krotnosci pradu startu do pradu znamionego. Inni koledzy powinni sie troszeczke zastanowic i uzupelnic wiedze jezeli chca zabierac glos w tym temacie.
    Prosze zmienic ten kompletnie bledny tytul.
    Pozdrowienia,
    Kazik
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Kolego WojcikW, racje ma kolega piszac o tym kacie fi w poczatkowej fazie rozruchu( ten kat mozna latwo obliczyc, wystarczy dokanac pomiaru indukcyjnosci zahamowanego silnika (przy obnizonym napieciu zasilania jak dla stanu zwarcia i jego opornosci, dalej obliczyc kat). Szkoda, ze nie widzi kolega ewidentnej pomylki w tytule, ktora pozatem wprowadza niby istniejacy rozbrat miedzy wiedza teoretyczna a praktyczna, ktora to wiedze praktyczna mozna niby uzyskac unikajac wiedzy teoretycznej. Tylko obie razem sa wartoscia realna.
    Przypadek lamp to historia nieliniowosci obciazenia, przypadek startujacych silnikow to kwestia pradu rozruchowego. Od dziesiatkow lat miliardy silnikow startuja miliardy razy bez problemu z czy bez triakow. W momencie startu silnika indukcyjnosc jego jest najmniejsza a nie wielka, czy najwieksza.
    Pozdrawiam, zycze wszystkim nie zaniedbywania teorii.
    Kazik
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Witam
    Szanowni koledzy tak jak napisałem w swoim poście chodziło mi głównie o eliminację zakłóceń przy załączaniu takich urządzeń (które zawierają indukcyjności )jak silniki,transformatory czy świetlówki.
    Na elektrodzie czytałem rożne, sprzeczne ze sobą wywody dotyczące momentu włączenia triaka (bliżej zera czy bliżej 90) przy załączaniu silnika czy transformatora i związane z tym zagadnienia jak wartość prądu rozruchowego, generowane zakłócenia itp.
    Uważam, że po to jest to forum żeby przedstawiać na nim jakieś problemy i liczyć na pomoc osób z większą wiedzą i doświadczeniem
    Co do tematu to kolega kazmod ma rację powinienem go postawić inaczej
    (niestety już za późno na zmianę)

    Zgodzę się z kolegami że teoria powinna sprawdzać sie w praktyce ale czasami bywa inaczej:|
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Co do silników to poza wyżej wspomnianym układem gwiazda-trójkąt tanich rozwiązań nie będzie.
    Swietlówki można podzielić na grupy i zalączać co kilka sekund. Dodatkowa synchronizacja załącznia w zerze nie zaszkodzi.
  • Poziom 15  
    :arrow: WojcikW
    Nie chce mi się jakoś wierzyć że każdy zaprojektowany przez ciebie układ od razu działał idealnie
    Jeśli ktoś jest dobry w teorii to wcale nie oznacza żę musi być też dobry w praktyce
  • Użytkownik usunął konto