Witam wszystkich
Jako że sesja już praktycznie za mną
, postanowiłem w końcu wziąść się za rzecz która chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Chciałbym zbudować własnołapnie zgrabny subwoofer, domowy, do słuchania muzyki i filmów. Nie chcę, aby miał jakąś potworną moc - mam malutki pokoik, a i sąsiadom nie chcę życia uprzykrzać. Zależy mi na przyjemnym, niemęczącym, głębokim basie. Chciałbym, aby głośnik schodził najniżej jak tylko się da.
Wstępny projekt zakłada głośnik STX GDN-22-120-4-SS lub GDN-32-150-4-SS. Ten pierwszy biorę pod uwagę, gdyż zależy mi także na nie za dużych rozmiarach całości. Czytając znalezione artykuły doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie zbudować obudowę z bass-reflexem.
Planuję wpakowanie do środka obudowy wzmacniacza, prawdopodobnie na jakimś scalaczku niewymagającym zbyt wielu dodatkowych elementów.
Mam kilka pytań, na które chciałbym znać odpowiedzi zanim zabiorę się do wydawania kochanych pieniążków
W kwestii budowania głośników od zera jestem praktycznie lama więc proszę mnie poprawiać jeśli piszę bzdury.
1) Który głośnik wybrać - ten większy czy ten mniejszy? Czy ten mniejszy da się jakoś magicznie zmusić do pracy w niskich częstotliwościach, powiedzmy ~35Hz?
2) Czy projektowanie obudowy sprowadza się do wbicia parametrów ze strony www.stx.pl do odpowiedniego programu, naciśnięcia calculate, i dobrania takich proporcji jak mi pasują? Czy umiejscowienie tunelu bass-reflexu i głośnika (spód, bok, góra) jest obojętne?
3) Czy płyty wiórowe ze starych mebli nadają się do budowy skrzyni?
4) Jak estetycznie i tanio, a przy okazji prosto w wykonaniu wykończyć obudowę? Tak mi się marzy wykończenie udające jasne drewno - głośniki mają jasne membrany, i myślę, że będzie to ładnie wyglądało. Jakaś okleina? Skąd to wytrzasnąć, ile to kosztuje?
odnośnie wzmacniacza:
1) budować na jakimś scalaczku czy na tranzystorkach? (z lutownicą jestem za pan brat, ale już w opracowywaniu własnych układów bądź kiedy się coś zaczyna psuć już jest gorzej)
2) knuję zasilenie wszystkiego z transformatora toroidalnego od halogenów. Tak sobie myślę, że powinno udać się wycisnąć z tego na oko 30W:
napięcie 12V
impedancja głośnika 4 Ohm
czyli maks prąd = 12/4 = 3A
czyli ~moc = 3A * 12V = 36W
Biorąc pod uwagę, że aktualnie mój pokój nagłaśnia wzmacniacz 2x10W na jakimś TDA, i jest aż za głośno (tylko basu trochę brak...) myślę, że te 30W wystarczy.
Jeśli się mylę - proszę poprawcie mnie. Nie bez znaczenia jest dla mnie fakt, że taki transformator mam w szufladzie (akurat ma 60VA) więc odpada koszt zakupu
Zasilanie 12V ma dla mnie też tą zaletę, że będę mógł bezboleśnie i bez dodatkowych wydatków zaimplantować suba w samochodzie (jeśli postanowię zostać dresem
)
Dzięki za dotrwanie do końca posta, każda uwaga będzie cenna.
Jako że sesja już praktycznie za mną
Wstępny projekt zakłada głośnik STX GDN-22-120-4-SS lub GDN-32-150-4-SS. Ten pierwszy biorę pod uwagę, gdyż zależy mi także na nie za dużych rozmiarach całości. Czytając znalezione artykuły doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie zbudować obudowę z bass-reflexem.
Planuję wpakowanie do środka obudowy wzmacniacza, prawdopodobnie na jakimś scalaczku niewymagającym zbyt wielu dodatkowych elementów.
Mam kilka pytań, na które chciałbym znać odpowiedzi zanim zabiorę się do wydawania kochanych pieniążków
W kwestii budowania głośników od zera jestem praktycznie lama więc proszę mnie poprawiać jeśli piszę bzdury.
1) Który głośnik wybrać - ten większy czy ten mniejszy? Czy ten mniejszy da się jakoś magicznie zmusić do pracy w niskich częstotliwościach, powiedzmy ~35Hz?
2) Czy projektowanie obudowy sprowadza się do wbicia parametrów ze strony www.stx.pl do odpowiedniego programu, naciśnięcia calculate, i dobrania takich proporcji jak mi pasują? Czy umiejscowienie tunelu bass-reflexu i głośnika (spód, bok, góra) jest obojętne?
3) Czy płyty wiórowe ze starych mebli nadają się do budowy skrzyni?
4) Jak estetycznie i tanio, a przy okazji prosto w wykonaniu wykończyć obudowę? Tak mi się marzy wykończenie udające jasne drewno - głośniki mają jasne membrany, i myślę, że będzie to ładnie wyglądało. Jakaś okleina? Skąd to wytrzasnąć, ile to kosztuje?
odnośnie wzmacniacza:
1) budować na jakimś scalaczku czy na tranzystorkach? (z lutownicą jestem za pan brat, ale już w opracowywaniu własnych układów bądź kiedy się coś zaczyna psuć już jest gorzej)
2) knuję zasilenie wszystkiego z transformatora toroidalnego od halogenów. Tak sobie myślę, że powinno udać się wycisnąć z tego na oko 30W:
napięcie 12V
impedancja głośnika 4 Ohm
czyli maks prąd = 12/4 = 3A
czyli ~moc = 3A * 12V = 36W
Biorąc pod uwagę, że aktualnie mój pokój nagłaśnia wzmacniacz 2x10W na jakimś TDA, i jest aż za głośno (tylko basu trochę brak...) myślę, że te 30W wystarczy.
Jeśli się mylę - proszę poprawcie mnie. Nie bez znaczenia jest dla mnie fakt, że taki transformator mam w szufladzie (akurat ma 60VA) więc odpada koszt zakupu
Zasilanie 12V ma dla mnie też tą zaletę, że będę mógł bezboleśnie i bez dodatkowych wydatków zaimplantować suba w samochodzie (jeśli postanowię zostać dresem
Dzięki za dotrwanie do końca posta, każda uwaga będzie cenna.