Hi!
A ja wychodzę z założenia, że do robienia zdjęć to służy aparat fotograficzny, który należy kupić na kilogramy (im cięższy tym lepszy) a nie telefon, a ze znanych mi i używanych kilku typów to najlepsze wychodziły z lustrzanki jednoobiektywowej Minolty i Canona z optyką Ex NRD Karl Zeiss Jena (typu aparatu nie pamiętam, bo nie byłem jej właścicielem, a obiektyw to chyba Panclolar - napewno dobry, bo ciężki i bo szklany a nie plastikowy).
Telefon (dla mnie) służy do prowadzenia rozmów telefonicznych, a dodatki typu kolorowy wyświetlacz (na którym nic w słońcu nie widać), dzwonki polifoniczne (nie wiem po co), gry JAVA (przecież są normalne gry, które można uruchomić na konsoli albo komputerze), aparat, kamera video, radioodbiornik (a do tego to mi osobiście służy amplituner z zestawem głośników) i inne pierdoły to tylko niepotrzebne duperele, które stanowią tylko problem dla marketingowców, jak klienta przekonać, że potrzebuja takiego wszystkomającego telefona i to za więcej niż ci się wydaje. Zdecydowanie potwierdzam przydatność alarmów wibracyjnych.
Pozdrawiam.