Niedawno kupiłem na Allegro moduł 128MB PC-133 z opisem:
Postanowiłem że ją naprawię, bo wyglądało, że coś po prostu nie łączy. Wziąłem lutownicę gazową (taką prawdziwą, nie ten palnik za 5zł z Allegro), wykręciłem grot (ale zostawiłem element katalityczny) i przelutowałem tym osobliwym "hot-air'em" wszystkie kości (uprzednie smarując ich wyprowadzenia pastą lutowniczą) - wynik: bez zmian.
Już miałem zrezygnować ale postanowiłem jeszcze przemierzyć drabinki 10R (15 drabinek po 4 rezystory i 4 "luźne" rezystory), no i znalazłem 4rta drabinka na ostatnim rezystorze nie miała przejścia, przelutowałem ją - nic, wylutowałem - odpadł jej róg... wymieniłem na inną (z innego uszkodzonego modułu) i pamięć działa jak nowa
a wszystkie luty robione tym "hot-airem", naprawdę super sprawa, tylko na krawędzi trochę płytkę przypala.
Pamięć też ciekawa, 2x po 8 kości ale ma tylko jeden bank pamięci.
Cytat:No cóż, czego się można było spodziewać... pamięć była uszkodzona w/g MemTest86+ uszkodzony był jeden bit. Swoją drogą nie bardzo "łapie" jak on to podaje, bo uszkodzony bit podaje jako 32 bitową liczbę szesnastkową - np. 00000010 (ale równie dobrze 02000000) i testuje każde 1024 bajty po 16x (czyli 16x leci od np. 32.0MB-32.9MB) ale za każdym razem adres jest inny. W tym module był uszkodzony bit 0x10 w adresach x6c, x84, x8c, xa4, xac, xc4, xcc (...) (pamięć była włożona jako druga, na pierwszym slocie było 32MB, bo inaczej nie startował komputer). Co ciekawe uszkodzenie obejmowała całą pojemność modułu.PAMIEC SPRZEDAJE BO ZMIENILEM PLYTE GLOWNA I JEST ONA MI ZBEDNA
PAMIEC ZOSTALA SPRAWDZONA I DZIALA PRZY ODPOWIEDNIEJ KONFIGURACJI. NA MOJEJ PLYCIE TO BYLO NA TAKIEJ ZASADZIE ZE BYLA NA DRUGIM SLOCIE A NA PIERWSZYM BYLA INNA KOSC I WTEDY BYLO BEZ PROBLEMU.
NIE JEST TO PAMIEC BX WIEC NIE BEDZIE DZIALAC NA KAZDEJ PLYCIE GLOWNEJ
Postanowiłem że ją naprawię, bo wyglądało, że coś po prostu nie łączy. Wziąłem lutownicę gazową (taką prawdziwą, nie ten palnik za 5zł z Allegro), wykręciłem grot (ale zostawiłem element katalityczny) i przelutowałem tym osobliwym "hot-air'em" wszystkie kości (uprzednie smarując ich wyprowadzenia pastą lutowniczą) - wynik: bez zmian.
Już miałem zrezygnować ale postanowiłem jeszcze przemierzyć drabinki 10R (15 drabinek po 4 rezystory i 4 "luźne" rezystory), no i znalazłem 4rta drabinka na ostatnim rezystorze nie miała przejścia, przelutowałem ją - nic, wylutowałem - odpadł jej róg... wymieniłem na inną (z innego uszkodzonego modułu) i pamięć działa jak nowa
Pamięć też ciekawa, 2x po 8 kości ale ma tylko jeden bank pamięci.