Dostałem w prezencie płytę K7VZA ver 3.0 i chciałem ją podłączyć. Podłączyłem i okazało się, że włącza się wentylator na kilka sekund a z głośniczka słychać długi sygnał, jakby 4 razy przerywany (mogą to być 4 długe sygnały). Płyta, jak wynika z naklejki pracuje na biose PHOENIX D686. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat, to znaczy nigdzie nie ma wyjaśnionego akurat tego kodu (partz: http://www.bioscentral.com/beepcodes/phoenixbeep.htm ).
Nadmienię, że próbowałem podłączyć płytę na Athlon 700 oraz Athlon 1400 (ten na 100% jst sprawny), a komputer po puszczeniu sygnałów wyłącza się, natomiast dioda jest cały czas ziolona i świeci sie ciągle.
Próbowałem też zwierać baterię, resetowałem bios zworką i nic...
Sprawdzałem w instrukcji i nie ma na tej płycie zworek do procka, a te które są nie odpowiadają (wg mnie) za pracę płyty. Są tylko od USB i podobnych detali które nie dają możliwości zmiany ważnych ustawień płyty.
Odpaliłem płytę bez żadnych doadtków, bez karty, HDD, ramu itp. Nic tylko płyta. Próbowałem wkładać po kolei wszystkie dodatki i nadal to samo.
Proszę, pomóżcie, bo nie wiem co może być nie tak, a może po prostu płyta jest spalona (podobno pracowała, ale nie było USB). Szkoda wtedy zachodu w zabawę, ale może warto się pobawić.
Z góry dziękuję za każda pomoc.
Nadmienię, że próbowałem podłączyć płytę na Athlon 700 oraz Athlon 1400 (ten na 100% jst sprawny), a komputer po puszczeniu sygnałów wyłącza się, natomiast dioda jest cały czas ziolona i świeci sie ciągle.
Próbowałem też zwierać baterię, resetowałem bios zworką i nic...
Sprawdzałem w instrukcji i nie ma na tej płycie zworek do procka, a te które są nie odpowiadają (wg mnie) za pracę płyty. Są tylko od USB i podobnych detali które nie dają możliwości zmiany ważnych ustawień płyty.
Odpaliłem płytę bez żadnych doadtków, bez karty, HDD, ramu itp. Nic tylko płyta. Próbowałem wkładać po kolei wszystkie dodatki i nadal to samo.
Proszę, pomóżcie, bo nie wiem co może być nie tak, a może po prostu płyta jest spalona (podobno pracowała, ale nie było USB). Szkoda wtedy zachodu w zabawę, ale może warto się pobawić.
Z góry dziękuję za każda pomoc.