Oddalem alternator do regeneracji (wymiana lozysk sprawdzenie itp ) Wszystko ok Ladnie chodzi , prad ladowania sprawdzany na akumulatorze w granicach 13,9-14,5 czyli tak jak byc powinno , problem z tym ze pali sie kontrolka ladowania, juz drugi raz sie zapalila tzn tak jakbys smuzy przy obrotach ok 800 w miare zwiekszania swieci prawie tak jak przed uruchomieniem silnika..
Co moze byc przyczyna ?
Przerwany kabel gdzies ?
Brak masy ?
Co jeszcze ?
Dodam jeszcze ze gdy jest ciemno podczas jazdy przy zapalonych swiatlach wlaczonej dmuhawie radiu itp gdy naciskam pedal hamulca delikatnie bardzo delikatnie zaswieca sie owa kontrolka. tak bylo przed regeneracja wiec problem malo istotny ale ciekawosc mi dokucza coz moglo sie stac ? zwarcie ?
samochod Peugeot 605 2.0 bez abs , stary poczciwy gaznik
)))
pozdrawiam
Co moze byc przyczyna ?
Przerwany kabel gdzies ?
Brak masy ?
Co jeszcze ?
Dodam jeszcze ze gdy jest ciemno podczas jazdy przy zapalonych swiatlach wlaczonej dmuhawie radiu itp gdy naciskam pedal hamulca delikatnie bardzo delikatnie zaswieca sie owa kontrolka. tak bylo przed regeneracja wiec problem malo istotny ale ciekawosc mi dokucza coz moglo sie stac ? zwarcie ?
samochod Peugeot 605 2.0 bez abs , stary poczciwy gaznik
pozdrawiam