Właśnie przeczytałem że ty masz marea sedana, więc generalnie raczej w miarę mocny subik by ci się przydał bo autko w miarę duże, mały słaby subik poprostu będzie cichszy. Te blaupunkty nie zagrają nisko, to raczej namiastka suba. Tuby są w stylu nie widzę cię ale słyszę, słyszysz łupnięcie tylko to niewiele z przyjemnym basem ma wspólnego, dlatego raczej odpuść tubę i skrzynki poszukaj. Fakt na głośniku stx zbudował byś przyjemny subik za małe pieniądze tylko w tedy ten wzmak go nie uciągnie. Generalnie ciężko będzie znaleść przyzwoite 4 kanały za nieduże pieniądze z mocą taką żeby pociągło 300watowy subik.
Powinieneś wiedzieć też to co poniżej:
100w RMS to dwa razy głośniej niż 10w RMS (nie 10 razy!)
"Często producenci samochodowych radioodtwarzaczy prześcigają się wzajemnie w wyposażaniu swych produktów w coraz mocniejsze końcówki mocy. Zaczęło się od 4x20W, potem nagle 4x30W, 4x35W, a teraz nawet 4x45W mocy w naszych odtwarzaczach. Wcale nie żadko słyszy się: po co kupować wzmacniacz, skoro moje radio ma aż 4x35W? Sprawdźmy, ile prawdy kryje się w szumnych sloganach, przetestujmy prawdziwość podawanych danych. Słowem trochę fizyki dla ciekawskich. WARTO POCZYTAĆ !!!
Zaczniemy od przyjęcia pewnych istotnych założeń, potrzebnych do dalszych rozważań: ustalamy napięcie zasilania (U) na pokładzie naszego auta na 12V czyli U=12V; kolejnym parametrem będzie oporność głośnika (R) standardowo wynosząca 4 Ohm, czyli R=4 Ohm.
Większość z nas oczekuje przede wszystkim od kupowanego odtwarzacza jak najwięcej mocy. Praktycznie jest to pierwsze pytanie zadawane przez kupującego sprzedawcy. "Jakie to radio jest mocy". Producenci już dawno zauważyli tą tendencję i rynek pęka w szwach od urządzeń o mocy 4x30W i więcej. Tymczasem wystaczy zastosować zwykłe Prawo Ohma aby zbadać, że
TO CO TERAZ NASTĄPI PRZECZYTAJCIE ZE SZCZEGÓLNĄ UWAGĄ ...
Natężenie płynącego w naszym przykładzie prądu (I) można obliczyć jako I = U / R, czyli I = 12 V / 4 Ohm = 3A ampery (A), wobec czego ze słynnego już WZORU MOCY możemy śmiało obliczyć moc odbiornika P = U x I, czyli P = 12 V x 3 A = 36 W watt (W). Co zatem - zatem nasze radio może oddać maksymalnie 36 W mocy - i w żaden sposób więcej !!! Fizyki nie da się oszukać !!!
Co najciekawsze - to jeszcze nie koniec. Nasz odbiornik, tak jak każdy inny przetwornik energii część przetwarzanej energii MUSI oddać na straty nie będąc urządzeniem idealnym. Straty to głównie ciepło, które każdy może poczuć dotykając obudowy radia grającego jakiś czas. Straty z tego tytułu to najczęściej około 1/3 (słownie: jedniej trzeciej). Czyli z wyliczonych 36W, po zredukowaniu o jedną trzecią, pozostaje nam 24W.
Niestety, to nie wszystko. Są jeszcze inne straty. Radio nie jest bowiem prostym elementem grzewczym - składa się z wielu elementów nigdy nie osiągających sprawności 100%. Większość elementów elektronicznych (dotyczy to zwłaszcza tranzystorów mocy) drastycznie traci sprawność wraz ze wzrostem temperatury. Niektóre elementy są w stanie znieść maksymalne obciążenie chwilowo - nie stale. Dlatego też trzeba ograniczać ich obciążalność. Nie wnikając w dalsze szczegóły charakterystyk elementów elektronicznych należy przyjąć, że wszystko to przynosi kolejne straty, zmniejszając uzyskane wcześniej 24W o kolejną 1/3. W efekcie uzyskujemy realną (czytaj: PRAWDZIWĄ) moc około 14-16 W !!! I na prawdę ni da się wycisnąć nic więcej !!!
Zwróćcie uwagę, że do naszych rozważań przyjęliśmy warunki idealne. Brak problemów z zasilaniem czy stałą oporność głośnika. Nasz wynik jest zatem wartością szczytową.
Na potwierdzenie - dowód naszych rozważań przytaczam fragment testu radioodtwarzacza CDX C 880R firmy SONY z najnowszego wydania magazynu AutoHiFi. Producent podaje moc swojego urządzenia na poziomie 4x45W! W laboratorium mierzona jest zawsze moc ciągła przy 4 omach i wynosi ona 4x13W!"