Musisz po prostu zrobić BRa strojonego sporo niżej Fs głośnika mierzone na dużej odgrodzie. Dane katalogowe alpierdów są wyssane z palca, więc albo musisz zestroić z mocnym zapasen w dół, albo se orientacyjnie zmierzyć. To proste jak drut, w szereg z głośnikiem włącz rezystor kilka, kilkadziesiąt czy nawet kilkaset ohm, podłącz do wzmaka a wzmaka napędzasz generatorem, choćby z kompa.
Na głośniku mierzysz napięcie zmienne, gdzieś w kilkudziesięci Hz zaobserwujesz wyraźny wzrost , częstotliwość gdzie jest ten pik to Fs głośnika. Głośnik niby powinien być swobodnie zawieszony i w przestrzeni otwartej ale do tych celów parę Hz w tę czy we w tę (tu będzie akurat ciut w górę) nie robi różnicy.
Potem liczysz BRa - np oktawę niżej.
W win-isd podstaw jakiś głośnik, ganz pomada jaki, aby nie gwizdek

, wybierz obudowę wentylowaną, wpisz objętość budy, częstotliwość strojenia, wumiary rury same wyskoczą, kombinując średnicą, dobierzesz długość taką żeby w budę wlazło, bo z tym bywa problem. Zmniejszając średnicę, zmniejsza się długość, przy tak niskim strojeniu nie przejmuj się teoretycznymi prędkościami wydmuchu - przy np 20tu Hz taki głośnik już słabo wzbudza rezonans, więc można mocno zwężać. Oczywiście, w rozsądnych granicach, wkład od długopisu nie starczy.
Ale uprzedzam- wpływ takiego chłodzenia jest dużo mniejszy niż większość sądzi, to w zasadzie sama konwekcja lekko tylko wspomagana rezonansem helmholtza. Żeby było skuteczniejsze musiałbyś stroić sporo wyżej, w granicach Fs, ale sfajda się okrutnie wtedy brzmienie, alpierdy potrafią buczeć z czasem wygaszania całych sekund.
Im niższe strojenie tym gorzej chłodzi, im wyżej - tym bardziej wpływa na brzmienie.
Dużo skuteczniej wypuścić radiator na zewnątrz