Witam, jestem zielony w temacie, niemniej jednak mieszkam w miasteczku w którym żaden(!) serwis nie sprawdzi mi monitora.
Problem powstał, kiedy odpaliłem coś w rozdzielczości 800x600 i ktoś przesłał mi wiadomość, co spowodowało powrót do Windy i zmianę rozdzielczości na 1024x768. Po 2 takich przeskokach, zwężył się w pionie, niesamowicie rozciągnął w poziomie poczym zniknął.
Gdy włącze monitor, coś dziwnie brzęczy w okolicach transformatora przy wyłączniku. Trwa to kilka sekund, po czym monitor przełącza się w stan czuwania.
Na pierwszy rzut oka nie widać nic spalonego, wydaje mi się że to rzeczywiście ten trafo.
Moje pytanie brzmi, czy opłacalna jest naprawa takiej usterki, czy lepiej dać sobie spokój?
Problem powstał, kiedy odpaliłem coś w rozdzielczości 800x600 i ktoś przesłał mi wiadomość, co spowodowało powrót do Windy i zmianę rozdzielczości na 1024x768. Po 2 takich przeskokach, zwężył się w pionie, niesamowicie rozciągnął w poziomie poczym zniknął.
Gdy włącze monitor, coś dziwnie brzęczy w okolicach transformatora przy wyłączniku. Trwa to kilka sekund, po czym monitor przełącza się w stan czuwania.
Na pierwszy rzut oka nie widać nic spalonego, wydaje mi się że to rzeczywiście ten trafo.
Moje pytanie brzmi, czy opłacalna jest naprawa takiej usterki, czy lepiej dać sobie spokój?