W skrócie pisząc:
1) Wpinasz taki wskaźnik pomiędzy konwerter a tuner ( z niego będzie zasilany wskaźnik)
2) Machasz anteną tak aby złapać sygnał na wskaźniku. Jeśli miałeś analoga, to pewnie miałeś go ustawionego na Astrę lub HB, czyli mniej-więcej wiesz gdzie celować anteną.
3) Jeśli złapiesz jakiś w miarę mocny sygnał to wypinasz wskaźnik - przy wyłączonym tunerze - i podpinasz bezpośrednio konwerter pod tuner. Sprawdzasz na tunerze, czy wcelowałeś w odpowiedniego satelitę. Jeśli tak to na nowo podłączasz wskaźnik i tym razem precyzyjnie ustawiasz antenę, walcząć o każdą zapaloną diodę na wskaźniku
4) Jeśli zdarzy się, że sygnał będziesz miał na wskaźniku na max'a przy minimalnym wzmocnieniu sygnału, to będziesz musiał w jakiś sposób "skatować" sygnał jak już wspomniałem np. wpinając tłumik sygnału pomiędzy konwerter a wskaźnik.
W sumie ustawianie anteny jest proste, nie mniej trzeba mieć trochę wprawy, aby pół dnia nie spędzić przy antenie