lechoo: Obawiam się, że nie mogę się z tobą zgodzić.
Głównym wydatkiem we wzmacniaczu jest trafo. Niektórzy sami nawijają transformatory, bądź (tak jak ja) kupują je na złomie i dostosowują do swoich potrzeb. I w tedy, za 1kW trafo nie płacisz kilkaset, tylko kilkadziesiąt złoty. Do tego, obudowę klecisz sam z części z ww źródła. Jeżeli jesteś precyzyjny, obudowa ta będzie wyglądać jak fabryk. Radiatory – leżą i się marnują na złomie. Zamiast 100zł za wieeeelkie radiatory, dajesz „dwa piwa” kierownikowi na złomie. Za taki wzmacniacz zapłacisz nie 1000zł, tylko jakieś 600zł.
Czyli „troszki” mniej niż w sklepie za gotowca. A co tu wspominać o satysfakcji... Na pewno komuś „niżej” opadnie szczęka, gdy się dowie, że taki wzmachol jest samoróbką, niżby by się po prostu się dowiedział o fakcie posiadania takiego wzmacniacza.