Siłownik jest pneumatyczny, a układ obciąża elektrozawór (0,6A 16V). Transformator jest 1,4A. Masa poprowadzona jest osobno od mostka prostowniczego i zabezpieczona osobnymi kondensatorami. Może wprowadzenie diody by coś pomogło. To co napisałem odnośnie napięć po załączeniu elektrozaworu to pomiary jakich dokonałem. Nie potrafię stwierdzić, czy to masa się "podnosi", czy napięcie się obniża. Niemniej jednak różnica potencjałów po stronie +5V się waha co moim zdaniem odpowiada za różnice pomairów przy włączonym i wyłączonym siłowniku. Wszystko nie działa, gdyż samo włączenie siłownika powoduje na tyle dużą zmianę odczytu, że włącza się opuszczanie siłownika, co z kolei wyłącza elektrozawór i powoduje, że siłownik się podnosi. Chciałbym, żeby to urządzenie zadziałało. Myślę, że wprowadzenie osobnego transformatora do układu, a osobnego do zasilania rozwiązało by sprawę, jednak mam już zrobione płytki i pozosta le części układu działają. Dlatego nie chciałbym przeprojektowywać płytki. Czy jest jakieś rozwiązanie tego problemu?