Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

DIORA WS 504B - przekaźniki, gorące elementy

waj_aj 01 Cze 2006 17:13 4013 5
  • #1 01 Cze 2006 17:13
    waj_aj
    Poziom 10  

    Witam wszystkich,

    Opis problemu:
    Przed wymianą kondensatorów "głównych" - ok 3 miesiące temu - zdarzało się, że rozłączane były na chwilę przekaźniki. Wszystko było ok. Ostatnio przez parę dni wzmacniacz stał z kolumnami z których wymontowałem głośniki basowe. Nie wiem, czy córka słuchała na tym muzyki - żonę raz przyłapałem.
    W tej chwili są kłopoty z załączeniem przekaźników. Jeżeli już się załączy - jest to stan w miarę stabilny. Po włączeniu kombinacji A+B ze wzmacniacza dochodzi lekkie syczenie - tak jakby się coś gotowało.

    Po przeczytaniu tematów dotyczących WS 504 i 504B dostępnych na forum pomierzyłem napięcia na płytce wzmacniacza zgodnie z instrukcją do WS 504. Niestety nie mam dostępu do instrukcji 504B.

    Nie ma składowej stałej na wyjściach, wyjścia nie są zwarte.

    W punktach +/- 45V mam odpowiednio +/- 56V.
    W punktach +/- 15V mam +/- 16V.

    Na 13 nóżce STK jest na szczęście nie więcej niż 1mV.
    Wygląda na sprawny, ładnie też gra na słuchawkach.

    Ponadto zauważyłem iż niektóre z elementów są na prawdę bardzo gorące: w sekcji stabilizatora +/- 15V elementy R605, R610, R607, R612 oraz T602 i T603. W sekcji sterowania przekaźnikami R616 i R617.

    Załączam fotki.

    Myślę, że ten stan był już wcześniej - przed wymianą głównych kondensatorów - niestety, z powodu braku czasu, oddałem sprzęt do serwisu nie zaglądając do środka.

    Pytania:
    1) Czy 56V to nie za dużo ? Czy inni użytkownicy 504B też tak mają ?
    2) To samo odnośnie 16V ? Jeżeli ma zostać 56V to może zmodyfikować ten układ tak aby dawał 15V ?
    3) W sumie to STK4044V 56V nie powinno zaszkodzić, ale może to jest przyczyną pierwotną kłopotów, a nie przeciążenie. Trafo ? Diody ?
    4) Czy grzanie elementów to przyczyna pierwotna czy wtórna ?
    5) Nie były wymieniane pozostałe kondensatory - może warto od tego zacząć ?

    Tak na prawdę to nie wiem od czego zacząć poszukiwania.
    Proszę o radę.

    0 5
  • Relpol
  • #2 01 Cze 2006 17:32
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra

    Napiecia masz OK.zasilanie koncowki ma byc +/-57V bez obciazenia przy obciazeniu napiecie to spada do wlasnie +/-45V.Zasilanie +/-16V tez jest prawidlowe ma byc w prawdzie 15V w/g schematu ale zalezy to od dokladnosci pomiaru miernika!Jesli chodzi o problem sterowania przekaznika to sprawdz napiecie 5V do zasilania procesora bo to on moze robic jaja!Jesli bedzie w granicach 4,99V-5,05V to znaczy ze jest OK.Wtedy sprawdz tranzystor sterujacy przekaznikami T607 BD139!

    0
  • Relpol
  • #3 02 Cze 2006 09:55
    waj_aj
    Poziom 10  

    Dzięki za odpowiedź - problem z napięciem 56V odpada.

    Napięcie sterujące 4,96 V.

    Napięcie ze stabilizatora +16V i -16,5V.

    Pozostaje jeszcze kwestia nagrzewania się elementów które wymieniłem - te ciemne plamy na płytce to właśnie od tych elementów.

    Nie pozostaje mi chyba nic innego jak systematycznie "macanie" każdego elementu.
    Wymiana kondensatorów też nie zaszkodzi.

    0
  • #4 02 Cze 2006 15:49
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra

    Nie ktore elementy beda sie nagrzewac nawet celowo sa wlutowane nad plytka by umozliwic im chlodzenie!Wymien T607 BD139 kosztuje on ok.1zl a moze pomoc!!!Osobiscie mialem z nim problemy!!!

    0
  • #5 06 Cze 2006 14:46
    waj_aj
    Poziom 10  

    Dzięki wszystkim za szybką odpowiedź.

    Gorące elementy - chyba nie aż tak by przypalić płytkę (zdjęcia) - szczególnie R616 i R617 ? Chyba że były już wymieniane.

    Niestety, ten egzemplarz wzmacniacza to porażka.
    Po bardziej szczegółowym przeglądzie widać iż poprzedni właściciel czymś go zalał. Ślady są na płytce przedwzmacniacza jak i wzmacniacza. Niektóre nóżki elementów są z nalotem - jakby po potraktowaniu kwasem (kondensatory ?). Część była już wymieniana.

    Napięcia +16 - 16,5 V wynikały z braku ciągłości "ścieżki" zasilania na płytce przedwzmacniacza - po poprawieniu jednego zimnego styku napięcie spadło odpowiednio do +15,5 -15,7.

    Zadowolenie było bardzo krótkie - do momentu gdy zauważyłem, że przepalony jest bezpiecznik sekcji zasilacza +5V.
    Po gorączkowym - ale systematycznym - poszukiwaniu zaczynam nabierać pewności, że najprawdopodobniej padł procesor.

    Zabrałem się za systematyczne sprawdzanie każdego elementu z jednoczesną wymianą kondensatorów, ale nie będę się spieszył.
    Przedwzmacniacz zostawiam na deser.
    Biorąc pod uwagę zbliżający się sezon urlopowy najprawdopodobniej odłożę temat na długie jesienne wieczory.

    Udało mi się dorwać instrukcję serwisową do WS-504B w wersji papierowej. Brakuje fragmentu części opisowej - choć to raczej błąd wydruku - w rozdziale III na tej samej stronie jest punkt 1 a potem od razu 6. Reszta jest czytelna. Wartości i zestaw elementów są prawie takie same jak w 504 (rezystory mają w 0,35W a nie jak w 504 - 0,25). STK oznaczony jest jako 4042V a w nawiasie podano 4044V. Jak na razie znalazłem tylko zamianę diod D503 i D504 na rezystory R538 i R540 - 15k (na schemacie i w spisie elementów - rysunku z rzutem płytki już nie chciało się Unitrze poprawiać).

    Jeżeli są zainteresowani proszę o info. Zrobię skan i umieszczę w schematach Elektrody.

    0
  • #6 17 Cze 2006 21:57
    waj_aj
    Poziom 10  

    Witam ponownie,

    Nie wytrzymałem. Zacząłem dłubać po nocach - zrobione.

    Uszkodzone tranzystory T604 i T605.
    Dodatkowo wymieniłem też wszystkie elektrolity.

    Wzmacniacz nabrał kultury - szczególnie w basach.

    Niestety, musiałem także wymienić procesor który spaliłem.

    Polecam allegrowicza "jot-kao2" - spory zapas podzespołów do diory.

    0