witam mam problem z moim cinqecento 700
problemy zaczely sie od brudnej bezyny stanął mi samochod na srodku ulicy zepchlem na pobocze i zaczolem czyscic gaznik po czym odpalil i bylo oki do czasu gdy znow mi zgasl w czasie drogi i juz nic nie daje czyszczenie gaznika
zalewa go, odpalanie na "popych" nie daje rezultatów czy to wina cewki lub kabli??? ze gasnie w czasie drogi??
problemy zaczely sie od brudnej bezyny stanął mi samochod na srodku ulicy zepchlem na pobocze i zaczolem czyscic gaznik po czym odpalil i bylo oki do czasu gdy znow mi zgasl w czasie drogi i juz nic nie daje czyszczenie gaznika
zalewa go, odpalanie na "popych" nie daje rezultatów czy to wina cewki lub kabli??? ze gasnie w czasie drogi??