Ogólnie takich systemów nie polecam - dużo kłopotów po a nie przed, a poza tym to jak zainstalowanie czerwonego LED-a w samochodzie który tylko "mruga" i udaje alarm. Obym się mylił
Poza tym z autopsji (3 próby włamania i jedna na początku udana - 3 policjantów (w tym 1 obleśna gliniara co dawała cynk z bazy danych) w sprawę było kiedyś zamieszane) zawsze nawet w układzie fabrycznym warto coś wymyśleć niekonwencjonalnego. Zawsze to satysfakcja , że nawet marne autko z wybitymi szybami i rozprutymi zamkami oraz krosami stoi ale stoi ...

W kwestii alamów bezprzewododowych do chronienia nieruchomości tym bardziej jeszcze raz nie polecam (koledze w domku letniskowym wspawaliśmy kraty na oknach etc. - to podjechał jakiś gieroj rolnik i wyciągnął ciągnikiem drzwi antywłamaniowe razem ze sporym kawałkiem ściany. Od tego czasu klucz chowa pod wycieraczką , a i z sąsiadem też flaszkę trza wypić i pogadać trzeba co i jak jest i żeby oko miał .... lepsze to niż każde alarmy i stal.
Tego typu techniczne "gadgety" wręcz psychologicznie przyciągają ciekawskich nie dając nic w zamian. Tylko dobry sąsiad i przede wszystkim ubezpieczenie moim zdaniem jest godne polecenia.