Witam
Jeszce jedno małe sprostowanie.
Większość "kitów" przedwzmacniaczy ma wzmocnienie równie 1, w neutralnym położeniu regulatorów barwy i przy max ustawionym potencjometrze głośności.
Specjalne przedwzmacniacze które wzmacniają sygnał do wymagań samej końcówki są montowane tylko w urządzeniach fabrycznych (i to nie zawsze), bo większość i tak ma "nornalną" czułość, więc stwierdzenie że jeśli podamy sygnał o poziomie mniejszym niz nominalny to nie wysterujemy w pełni końcówki - jest bardzo nie ścisłe, ponieważ dokładnie to samo robi regulacja głośności i dokładnie tak samo będzie sie zachowywał układ jeśli na przedwzmacniacz podamy mniejszy niż "normlany" poziom sygnału.
Róznica będzie taka, ze jeśli to przedwzamcniacz dostanie mniejszy poziom niż powinien to pogorszy sie współczynnik "Sygnał - szum", stąd stwierdzenie "najlepszy przedwzmacniacz to brak przedwazmacniacza" jest jak najabrdziej słuszne

.
Przy wyborze "kitu" trzeba uważać, ja bym sie wystrzegał układów np. LM1036 i jemu podobnych, ponieważ one naprawde potrafią zaszumieć.
Proponuje raczej zrobić klasyczny przedwzmacniacz, bez żadnych "elektronicznych / analogowych" regulacji. Te układy mają swoje zalety ale równierz i ogromne (jak dla mnie) wady - szczególnie te starszej generacji.
Pozdrawiam