Witam mam następujący problem poniewaz dostałem uszkodzony komputer od znajomego.
Uszkodzenie polega na tym że po włączeniu zasilania wiatraczki zaczynaą się kręcić zapala się dioda od HDD nawet gdzy jest odpięty i na tym się kończy, komputer nie piszczy i nie sprawdza FDD, poprostu czarny ekran i tyle.
co dotej pory udało mi się ustalić:
1) procesor Duron 650 sprawny (sprawdzałem u siebie w kompie)
2) ram 256 DDR sprawny (sprawdzałem u kumpla w kompie i ładnie wykryło komp się uruchomił bez problemów)
3) grafa GF 400MX (sprawna sprawdzałem u siebie komputer odpalił)
4)zasilacz podłączałem u siebie w komputerze tutaj mam pewne podejrzenie ponieważ komputer się uruchomił system odpalił ale moją uwage zwróciło to że cały czas tli się dioda od HDD poprostu w momencie gdzy HDD nie pracuje ona nie gaśnie tylko świeci połową swojej mocy, gdzy dysk pracuję świeci normalnie zasilacz to COBA model AP-350X, ale pozatym komputer pracował poprawnie na tym zasilaczu.
podejrzenie padło więc na płytę główną tylko niewiem za co teraz się zabrać... pozdrawiam
Uszkodzenie polega na tym że po włączeniu zasilania wiatraczki zaczynaą się kręcić zapala się dioda od HDD nawet gdzy jest odpięty i na tym się kończy, komputer nie piszczy i nie sprawdza FDD, poprostu czarny ekran i tyle.
co dotej pory udało mi się ustalić:
1) procesor Duron 650 sprawny (sprawdzałem u siebie w kompie)
2) ram 256 DDR sprawny (sprawdzałem u kumpla w kompie i ładnie wykryło komp się uruchomił bez problemów)
3) grafa GF 400MX (sprawna sprawdzałem u siebie komputer odpalił)
4)zasilacz podłączałem u siebie w komputerze tutaj mam pewne podejrzenie ponieważ komputer się uruchomił system odpalił ale moją uwage zwróciło to że cały czas tli się dioda od HDD poprostu w momencie gdzy HDD nie pracuje ona nie gaśnie tylko świeci połową swojej mocy, gdzy dysk pracuję świeci normalnie zasilacz to COBA model AP-350X, ale pozatym komputer pracował poprawnie na tym zasilaczu.
podejrzenie padło więc na płytę główną tylko niewiem za co teraz się zabrać... pozdrawiam