Witam.
Proszę zanim, ktoś mi powie, że jest tutaj z 350 tematów o Toscach, to odpowiadam, że z godzinę czytałem i w nich odpowiedzi nie znalazłem.
Sprawa wygląda tak:
Używałem jej do napędzania dwóch kolumn 120W, grała przed dwa lata bez problemu, miałem podłączoną ją pod komputer, odtwarzacz CD, pod satkę.
Pewnego dnia podłączyłem ją pod inny komputer i chociaż grało cicho, to po chwili zaczął strasznie buczeć trafo. Okazało się, że to wina dźwiękówki, dawała tyle prądu, że te kolumny mogłem bezpośrednio pod nią podłączyć.
Uszkodził się lewy kanał. Prawy działał dalej normalnie. Przy podłączeniu kolumny pod lewy od razu buczy trafo a z głośnika wydobywa się głośny szum.
Z tej racji, że kupiłem sobie inny wzmacniacz, ten wyniosłem, postawiłem na półce, niech sobie stoi.
Po jakiś dwóch miesiącach, wczoraj go podłączyłem, niech pogra na dworzu zaczął normalnie działać i grał tak z godzinę na wysokich obrotach.
Po jakimś czasie znów zaczęło szumieć w lewej kolumnie i zaczął buczeć trafo. Musiałem ją odłączyć. Radiator nawet się nie rozgrzał, nic się nie zakopciło, nic nie śmierdzi. Prawy kanał gra dalej.
Co może być za to odpowiedzialne??? Co wymienić??
Trochę się rozpisałem ale to tylko po to aby było łatwiej załapać o co chodzi.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Tutaj jest schemat. http://radio.elektroda.net/pdf/tosca303.pdf
Proszę zanim, ktoś mi powie, że jest tutaj z 350 tematów o Toscach, to odpowiadam, że z godzinę czytałem i w nich odpowiedzi nie znalazłem.
Sprawa wygląda tak:
Używałem jej do napędzania dwóch kolumn 120W, grała przed dwa lata bez problemu, miałem podłączoną ją pod komputer, odtwarzacz CD, pod satkę.
Pewnego dnia podłączyłem ją pod inny komputer i chociaż grało cicho, to po chwili zaczął strasznie buczeć trafo. Okazało się, że to wina dźwiękówki, dawała tyle prądu, że te kolumny mogłem bezpośrednio pod nią podłączyć.
Uszkodził się lewy kanał. Prawy działał dalej normalnie. Przy podłączeniu kolumny pod lewy od razu buczy trafo a z głośnika wydobywa się głośny szum.
Z tej racji, że kupiłem sobie inny wzmacniacz, ten wyniosłem, postawiłem na półce, niech sobie stoi.
Po jakiś dwóch miesiącach, wczoraj go podłączyłem, niech pogra na dworzu zaczął normalnie działać i grał tak z godzinę na wysokich obrotach.
Po jakimś czasie znów zaczęło szumieć w lewej kolumnie i zaczął buczeć trafo. Musiałem ją odłączyć. Radiator nawet się nie rozgrzał, nic się nie zakopciło, nic nie śmierdzi. Prawy kanał gra dalej.
Co może być za to odpowiedzialne??? Co wymienić??
Trochę się rozpisałem ale to tylko po to aby było łatwiej załapać o co chodzi.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Tutaj jest schemat. http://radio.elektroda.net/pdf/tosca303.pdf