W dobie cyfrowych aparatów i fotorealistycznych drukarek coraz częściej pojawiają się problemy z tym aby to co sfotografowaliśmy lub skanowaliśmy wyglądało tak samo (podobnie) po wydruku czy w monitorze.
Rozwiązaniem jest poprawna kalibracja w-w urządzeń i wygenerowanie dla nich profili barwnych.
Niestety komercyjne programy i urządzenia kosztują zawrotne sumy.
Istnieją programy darmowe np. Little CMS http://www.littlecms.com/
ale nie obsługują one sprzętowych mierników.
Chciałbym podać mój pomysł na to jak domowym sposobem można zrobić spektrofotometr do celów domowych.
Profesjonalne urządzenia dokonują pomiaru składowych światła widzialnego co 10 nm od 380 - 730nm, każdej wartości długości fali świetlnej odpowiada jakaś wartość jej natężenia.
Mierząc jakiś wzorzec powstaje tabela wartości poszczególnych składowych dla każdej wzorcowej barwy.
Za pomocą czarno białej kamery CCD bez obiektywu ale z pryzmatem na który przez bardzo małą szczelinę skierujemy światło odbite od badanej próbki możemy uzyskać obraz będący analizą spektralną.
Myślę że jakiś programik policzył by resztę.
Kwestia tylko dokonać regulacji (programowej) czułości matrycy i składu widmowego oświetlacza i następnie można skorygować dane wyjściowe z pomocą jakiegoś wzorca, umiejscowienie poszczególnych długości światła myślę że najlepiej ustalić od lasera (diody) bo mają ją znaną.
Co o tym myślicie może w grupie uda się skonstruować amatorski spektrofotometr wraz z oprogramowaniem by to co drukuje drukarka było jak najbardziej podobne do obrazu na monitorze.
Rozwiązaniem jest poprawna kalibracja w-w urządzeń i wygenerowanie dla nich profili barwnych.
Niestety komercyjne programy i urządzenia kosztują zawrotne sumy.
Istnieją programy darmowe np. Little CMS http://www.littlecms.com/
ale nie obsługują one sprzętowych mierników.
Chciałbym podać mój pomysł na to jak domowym sposobem można zrobić spektrofotometr do celów domowych.
Profesjonalne urządzenia dokonują pomiaru składowych światła widzialnego co 10 nm od 380 - 730nm, każdej wartości długości fali świetlnej odpowiada jakaś wartość jej natężenia.
Mierząc jakiś wzorzec powstaje tabela wartości poszczególnych składowych dla każdej wzorcowej barwy.
Za pomocą czarno białej kamery CCD bez obiektywu ale z pryzmatem na który przez bardzo małą szczelinę skierujemy światło odbite od badanej próbki możemy uzyskać obraz będący analizą spektralną.
Myślę że jakiś programik policzył by resztę.
Kwestia tylko dokonać regulacji (programowej) czułości matrycy i składu widmowego oświetlacza i następnie można skorygować dane wyjściowe z pomocą jakiegoś wzorca, umiejscowienie poszczególnych długości światła myślę że najlepiej ustalić od lasera (diody) bo mają ją znaną.
Co o tym myślicie może w grupie uda się skonstruować amatorski spektrofotometr wraz z oprogramowaniem by to co drukuje drukarka było jak najbardziej podobne do obrazu na monitorze.