Witam wszystkich. Mam pewien problem. Swego czasu przerabiałem pewien kabel do kolumn (z dużego jacka przy wzmacniaczu i kanonie żeńskim przy kolumnach na canony po obu stronach), zapytałem się znajomego akustyka (ma własną firmę z tej branży więc wie co mówi) jak trzeba przy wzmacniaczu przylutować. Powiedział mi że do 1 i 2, więc tak zrobiłem (przedtem dowiedziałem się że jeżeli chodzi o mikrofony to między 2 i 3 jest sygnał, a 1 i 2 fantom). No i przynosze kabel opinam wszystko i nie działa (troche się zdenerwowałem bo impreza czyli wieczorek filmowy w kościele mógłby się nie odbyć). Rozkręciłem z tym gościem wzmacniacz i co się okazuje? że kable są przylutowane do 1 i 3 (w kolumnach było to samo ale one są chyba robione). Uznaliśmy że jest to odchyłka od standartu kabel zrobiłem jak ma być i wszystko ok. Ale zdumiałem się gdy się okazało że w kolumnach w mojej szkole przewody przylutowane są w ten sam sposób. I teraz to ja już nie wiem jak to powinno naprawde być zrobione (ja w kościele zajmuje się nagłaśnianiem z dwoma kumplami ale kabli to my sobie nie robimy). Moja prośba czy ktoś może mi po ludzku (nie mam zbyt dużej wiedzy jeżeli chodzi o elektronike) między którymi bolcami, jest co w przypadku kolumn i mikrofonów. Odrazu proszę o wyrozumiałość u starych wyjadaczy za takie pytania ale nikt się z taką wiedzą nie urodził.