Witam!
Pralka zaczęła wywalać wyłącznik przeciwuziemieniowy (chyba to się tak nazywa). Jak tylko podłączę pralkę do sieci natychmiast wyłącznik wyskakuje. Wykluczam raczej usterkę filtra prądu (całkiem go wyjąłem i to samo, pomierzyłem miernikiem i nie ma przebić na filtrze). Na próbę odłączyłem uziemienie wenątrz pralki - wyłącznik nie wyskakuje, pralka działała, ale silnik wogole nie kręci.
Mierzyłem miernikiem opór na kablu zasilającym : między jednym przewodem a masą ok 400 KOhm , między drugim a masą ok 20 KOhm (jeżeli można to w ten sposób mierzyć - nie znam się za bardzo)
Proszę o pomoc.[/img]
Pralka zaczęła wywalać wyłącznik przeciwuziemieniowy (chyba to się tak nazywa). Jak tylko podłączę pralkę do sieci natychmiast wyłącznik wyskakuje. Wykluczam raczej usterkę filtra prądu (całkiem go wyjąłem i to samo, pomierzyłem miernikiem i nie ma przebić na filtrze). Na próbę odłączyłem uziemienie wenątrz pralki - wyłącznik nie wyskakuje, pralka działała, ale silnik wogole nie kręci.
Mierzyłem miernikiem opór na kablu zasilającym : między jednym przewodem a masą ok 400 KOhm , między drugim a masą ok 20 KOhm (jeżeli można to w ten sposób mierzyć - nie znam się za bardzo)
Proszę o pomoc.[/img]