Witam
Mam Vectrę z 92 roku 1,8E (C18NZ) i problem z rozrusznikiem.
Otóż wczoraj rano nagle zaczął ciężko kręcić rozrusznik-szybko więc doszedłem do wniosku że to wina akumulatora.Podładowałem go więc z godzinkę i do dzieła.Po przekręceniu stacyjki odpalił.Pojechałem więc sobie tu i ówdzie ale przy każdym odpalaniu słuchać było inną pracę rozrusznika-taki odgłos tarcia.Znowu padł akumulator-zostawiłem go więc do ładowania na całą noc.
Rano okazało się że rozrusznik przestał całkiem reagować na stacyjkę .
Wyjęłem go więc i okazało się że do wymiany tulejka-więc dopasowałem jakąś i siedzi dość sztywno.
Chciałem sprawdzić rozrusznik na krótko -nie działa!
Rozkręciłem go więc by sprawdzić szczotki -okazało się że jedna odlutowana-więc przylutowałem po starym lucie.
Efekt -dalej nie działa
Gdzie dalej szukać przyczyn? Po podłączeniu do akumulatora komplente zero reakcji.
Mam Vectrę z 92 roku 1,8E (C18NZ) i problem z rozrusznikiem.
Otóż wczoraj rano nagle zaczął ciężko kręcić rozrusznik-szybko więc doszedłem do wniosku że to wina akumulatora.Podładowałem go więc z godzinkę i do dzieła.Po przekręceniu stacyjki odpalił.Pojechałem więc sobie tu i ówdzie ale przy każdym odpalaniu słuchać było inną pracę rozrusznika-taki odgłos tarcia.Znowu padł akumulator-zostawiłem go więc do ładowania na całą noc.
Rano okazało się że rozrusznik przestał całkiem reagować na stacyjkę .
Wyjęłem go więc i okazało się że do wymiany tulejka-więc dopasowałem jakąś i siedzi dość sztywno.
Chciałem sprawdzić rozrusznik na krótko -nie działa!
Rozkręciłem go więc by sprawdzić szczotki -okazało się że jedna odlutowana-więc przylutowałem po starym lucie.
Efekt -dalej nie działa
Gdzie dalej szukać przyczyn? Po podłączeniu do akumulatora komplente zero reakcji.