Witam.
Więc tak posiadam komputer który służy głównie do serwisowania telefonów GSM - w środku dysk twardy 80 Gb. - system operacyjny Windows 98 SE - dysk nie formatowany jakieś 5 lat - system cały czas działa stabilnie itp. żadnych problemów, ale 80 Giga to trochę mało - zaczęło brakować więc dokupiłem drugi dysk 200 giga. Samsunga
Drugi dysk podzieliłem na 2 partycje (pierwsza NTFS druga FAT32) i zainstalowałem Windowsa XP, partcja Fat32 była do przechowywania danych dla obydwóch Systemów (głównie dlatego Fat32 żeby była widoczna pod 98SE). Wszystko to działało stabilnie jakieś 3 tygodnie - po tym okresie zauważyłem że nowy HDD dziwnie się zachowuje pod XP - często się zawieszał w ten sposób że świeciła cały czas dioda, nawet po restarcie i nie wykrywał go Bios, oczywiście wystarczyło wyłączyć z prądu na kilka sekund i znowu działał. pewnego pięknego dnia też się tak stało - ale już po restarcie nie widział go nawet bios (coś przeskakiwało w środku itp.) Zaniosłem go do serwisu gwarancyjnego - po 3 tygodniach wymienili na nowy - ale dogadałem się ze sprzedawcą że nie chce już Samsunga bo się zawiodłem więc bez problemu dał mi WD Caviara.
Z tym dyskiem zrobiłem dokładnie to samo co z poprzednim czyli 2 partycje - jedna NTFS druga Fat32 win XP - a na starym dysku niezawodny 98SE. Niby wszystko było ok - ale po jakiś 2 tygodniach w starym dysku podczas pracy od czasu do czasu zaczęło coś strzelać (bardzo rzadko 1-2 razy dziennie czasami wcale, taki odgłos ''cyk-cyk'').
Zaczęło mnie to niepokoić gdyż na tym dysku miałem wszystkie najważniejsze dane które zbierałem od około 7 lat. więc skopiowałem go całego do folderu na nowym dysku.
Po kilkunastu dniach zaczęło się dziać dokładnie to samo co z poprzednim dyskiem czyli zawieszenie i funkcjonowanie dopiero po odcięciu zasilania.
Pewnego pięknego dnia po restarcie nie dało się już uruchomić kompa.
Stary dysk był dyskiem startowym na którym było menu wyboru systemu podczas uruchamiania itp. i menu wyboru systemu zostało ale czy wybiore XP czy 98 to pisze że nie ma takiego systemu itp.
Wyciągnełem ten stary dysk - zostawiłem tylko nowy w którym sformatowałem tylko pierwszą partycje (drugiej nie mogłem bo była tak kopia całego starego dysku) po formacie instalacja XP, na początku wszystko idzie ok ale pod koniec jakieś problemy z zapisem i dysk w dalszym ciągu się zawiesza - zgłupiałem w tym momencie całkowicie - poszedłem do firmy komputerowej znajomego - próbowaliśmy co się stanie po wymianie : zasilacza, procesora, płyty głównej, pamięci - i nic nadal to samo. Wsadziliśmy nowy dysk - wszystko działa super!
Więc pożyczyłem sobie od niego taki stary dysk 10gb żebym tylko mógł pracować przez ten czas co dysk będzie w serwisie gwarancyjnym (jeszcze go nie oddałem, na początku tygodnia może oddam do gwaranta).
Zainstalowałem system na tym dysku wszystko działa super i teraz ciekawostka...
podłączyłem ten stary dysk(80gb) jako Slave - po tym komputer uruchamia się bardzo wolno, system też jakieś 8 razy wolniej, jak się już uruchomi, to klikam na mój komputer(znowu czekanie jakieś 2 minuty - tak bardzo muli) i odziwo widzi ten dysk i wszystkie dane jakie tam są - mogę je skopiować itp. mimo że wszystko tak spowalnia to kopiowanie idzie normalnie, jest tam system wszystkie pliki i foldery systemowe więc dziwne że nie startuje z niego, ta sama sytuacja z nowym dyskiem.
Czy ktoś miał podobny problem?
Co może być przyczyną powyższych problemów?
Czy może to być jakiś wirus?
Od czego najpierw zacząć żeby przywrócić dyski do normalnego stanu?
z góry dzięki za każdą odpowiedź
Pozdrawiam
Michał
ps. sorry - trochę się rozpisałem ale chciałem opisać problem w miarę dokładnie
Więc tak posiadam komputer który służy głównie do serwisowania telefonów GSM - w środku dysk twardy 80 Gb. - system operacyjny Windows 98 SE - dysk nie formatowany jakieś 5 lat - system cały czas działa stabilnie itp. żadnych problemów, ale 80 Giga to trochę mało - zaczęło brakować więc dokupiłem drugi dysk 200 giga. Samsunga
Drugi dysk podzieliłem na 2 partycje (pierwsza NTFS druga FAT32) i zainstalowałem Windowsa XP, partcja Fat32 była do przechowywania danych dla obydwóch Systemów (głównie dlatego Fat32 żeby była widoczna pod 98SE). Wszystko to działało stabilnie jakieś 3 tygodnie - po tym okresie zauważyłem że nowy HDD dziwnie się zachowuje pod XP - często się zawieszał w ten sposób że świeciła cały czas dioda, nawet po restarcie i nie wykrywał go Bios, oczywiście wystarczyło wyłączyć z prądu na kilka sekund i znowu działał. pewnego pięknego dnia też się tak stało - ale już po restarcie nie widział go nawet bios (coś przeskakiwało w środku itp.) Zaniosłem go do serwisu gwarancyjnego - po 3 tygodniach wymienili na nowy - ale dogadałem się ze sprzedawcą że nie chce już Samsunga bo się zawiodłem więc bez problemu dał mi WD Caviara.
Z tym dyskiem zrobiłem dokładnie to samo co z poprzednim czyli 2 partycje - jedna NTFS druga Fat32 win XP - a na starym dysku niezawodny 98SE. Niby wszystko było ok - ale po jakiś 2 tygodniach w starym dysku podczas pracy od czasu do czasu zaczęło coś strzelać (bardzo rzadko 1-2 razy dziennie czasami wcale, taki odgłos ''cyk-cyk'').
Zaczęło mnie to niepokoić gdyż na tym dysku miałem wszystkie najważniejsze dane które zbierałem od około 7 lat. więc skopiowałem go całego do folderu na nowym dysku.
Po kilkunastu dniach zaczęło się dziać dokładnie to samo co z poprzednim dyskiem czyli zawieszenie i funkcjonowanie dopiero po odcięciu zasilania.
Pewnego pięknego dnia po restarcie nie dało się już uruchomić kompa.
Stary dysk był dyskiem startowym na którym było menu wyboru systemu podczas uruchamiania itp. i menu wyboru systemu zostało ale czy wybiore XP czy 98 to pisze że nie ma takiego systemu itp.
Wyciągnełem ten stary dysk - zostawiłem tylko nowy w którym sformatowałem tylko pierwszą partycje (drugiej nie mogłem bo była tak kopia całego starego dysku) po formacie instalacja XP, na początku wszystko idzie ok ale pod koniec jakieś problemy z zapisem i dysk w dalszym ciągu się zawiesza - zgłupiałem w tym momencie całkowicie - poszedłem do firmy komputerowej znajomego - próbowaliśmy co się stanie po wymianie : zasilacza, procesora, płyty głównej, pamięci - i nic nadal to samo. Wsadziliśmy nowy dysk - wszystko działa super!
Więc pożyczyłem sobie od niego taki stary dysk 10gb żebym tylko mógł pracować przez ten czas co dysk będzie w serwisie gwarancyjnym (jeszcze go nie oddałem, na początku tygodnia może oddam do gwaranta).
Zainstalowałem system na tym dysku wszystko działa super i teraz ciekawostka...
podłączyłem ten stary dysk(80gb) jako Slave - po tym komputer uruchamia się bardzo wolno, system też jakieś 8 razy wolniej, jak się już uruchomi, to klikam na mój komputer(znowu czekanie jakieś 2 minuty - tak bardzo muli) i odziwo widzi ten dysk i wszystkie dane jakie tam są - mogę je skopiować itp. mimo że wszystko tak spowalnia to kopiowanie idzie normalnie, jest tam system wszystkie pliki i foldery systemowe więc dziwne że nie startuje z niego, ta sama sytuacja z nowym dyskiem.
Czy ktoś miał podobny problem?
Co może być przyczyną powyższych problemów?
Czy może to być jakiś wirus?
Od czego najpierw zacząć żeby przywrócić dyski do normalnego stanu?
z góry dzięki za każdą odpowiedź
Pozdrawiam
Michał
ps. sorry - trochę się rozpisałem ale chciałem opisać problem w miarę dokładnie