Witajcie,
Mam (a właściwie moja matka) problem z kochaną 23-letnią pralką PS663s bio. Trafiliśmy na mądralę, co to zdaje się więcej schrzanić potrafi niż naprawić, no i nie przyznać się do tego. Opiszę chronologicznie:
1. Objawy: Wirówka startuje i zaraz zwalnia. Staruje od nowa, zwalnia - i tak w kółko.
Przyczyna: Programator do wymiany (co pokrywa się z info znalezionym przeze mnie w archiwum forum). Coś tam popalone na stykach.
Powinno być niby dobrze, wirówka faktycznie działa.
2. Objawy: No to pierzemy. Zaczynamy jak to najczęściej u nas bywa od "9" - przepierka na 30 st. Program nr 9 leci zadziwiająco długo. Dotykamy szkiełka - bardzo ciepłe!!! Czyli najpewniej na "9" zamiast do 30 st zagrzało do 60 st. Jedna rzecz do wyrzucenia, reszta wygląda normalnie. fachowiec "będzie miał czas dopiero w poniedziałek" - ściągamy go niemal na pyskówkę w piątek - miota się że programator podłączył prawidłowo (a robił to naprawdę długo, główkował tak jakby nigdy wcześniej tego nie robił).
Przyczyna:???
Facet upiera się, że połączył prawidłowo. Nerwowo grzebie tu i tam. Siedzi ponad godzinę, po czym stwierdza że zrobił "tymczasowe obejście", coś tam kleił co pękło (pewnie jemu w łapach) i mówi że można prać, a w poniedziałek popatrzy dalej. Nie znam się na temacie, więc nie dyskutuję, ale wrażenie negatywne.
Aby sprawdzić szybko temperaturę mieszał w czymś, aby pralka nabrała mniej wody i szybciej ją podgrzała (hydrostat?). Woda wyszła letnia, więc niby ok. Potem oczywiście ustawił rzekomo normalną ilość pobieranej wody.
3. Skutek grzebaniny:
Włączone pranie, pralka bierze wodę. Dobrze że matka podeszła po paru minutach do łazienki... Nadmiar wody już wywalała wężem i drzwiczkami!!! Pełen bęben wody!!! Zalana łazienka i kawałek parkietu zanim spuściliśmy wodę do wanny.
Poproszę Was o rady, oprócz krytyki majstra (zmieniłbym go, ale potem płacić następnemu? - a ten gorszy mi przecież nie pokryje kosztów naprawy przez lepszego...).
- Dlaczego pralka po wymianie programatora, na "9" (30 st.) pojechała na 60 st. ("9" przekręcała sie dużo dłużej niż zwykle).
To jest zasadnicze pytanie, a poszukując na nie odpowiedzi ten facet gotow zrujnować urządzonko do końca!
dziękuję i pozdrawiam!
M.
Mam (a właściwie moja matka) problem z kochaną 23-letnią pralką PS663s bio. Trafiliśmy na mądralę, co to zdaje się więcej schrzanić potrafi niż naprawić, no i nie przyznać się do tego. Opiszę chronologicznie:
1. Objawy: Wirówka startuje i zaraz zwalnia. Staruje od nowa, zwalnia - i tak w kółko.
Przyczyna: Programator do wymiany (co pokrywa się z info znalezionym przeze mnie w archiwum forum). Coś tam popalone na stykach.
Powinno być niby dobrze, wirówka faktycznie działa.
2. Objawy: No to pierzemy. Zaczynamy jak to najczęściej u nas bywa od "9" - przepierka na 30 st. Program nr 9 leci zadziwiająco długo. Dotykamy szkiełka - bardzo ciepłe!!! Czyli najpewniej na "9" zamiast do 30 st zagrzało do 60 st. Jedna rzecz do wyrzucenia, reszta wygląda normalnie. fachowiec "będzie miał czas dopiero w poniedziałek" - ściągamy go niemal na pyskówkę w piątek - miota się że programator podłączył prawidłowo (a robił to naprawdę długo, główkował tak jakby nigdy wcześniej tego nie robił).
Przyczyna:???
Facet upiera się, że połączył prawidłowo. Nerwowo grzebie tu i tam. Siedzi ponad godzinę, po czym stwierdza że zrobił "tymczasowe obejście", coś tam kleił co pękło (pewnie jemu w łapach) i mówi że można prać, a w poniedziałek popatrzy dalej. Nie znam się na temacie, więc nie dyskutuję, ale wrażenie negatywne.
Aby sprawdzić szybko temperaturę mieszał w czymś, aby pralka nabrała mniej wody i szybciej ją podgrzała (hydrostat?). Woda wyszła letnia, więc niby ok. Potem oczywiście ustawił rzekomo normalną ilość pobieranej wody.
3. Skutek grzebaniny:
Włączone pranie, pralka bierze wodę. Dobrze że matka podeszła po paru minutach do łazienki... Nadmiar wody już wywalała wężem i drzwiczkami!!! Pełen bęben wody!!! Zalana łazienka i kawałek parkietu zanim spuściliśmy wodę do wanny.
Poproszę Was o rady, oprócz krytyki majstra (zmieniłbym go, ale potem płacić następnemu? - a ten gorszy mi przecież nie pokryje kosztów naprawy przez lepszego...).
- Dlaczego pralka po wymianie programatora, na "9" (30 st.) pojechała na 60 st. ("9" przekręcała sie dużo dłużej niż zwykle).
To jest zasadnicze pytanie, a poszukując na nie odpowiedzi ten facet gotow zrujnować urządzonko do końca!
dziękuję i pozdrawiam!
M.