Na wstępie nie montuję alarmów, naprawiam telewizory itp, ale po próbie włamania do mojego auta zakupiłem sobie alarm, podłączyłem wszystko jak na schemacie nie podłączałem stacyjki, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale efekt jest denerwujący, jak alarm jest wyłączony i wysiadam z samochodu, po otwarciu drzwi zaczynają mi mrugać kierunkowskazy osiem razy. Jest to bardzo denerwujące gdyż każdy myśli że włączam awaryjne. W instrukcji pisze że mają mrugnąć raz informując innnych użytkowników nie wiem o czy chyba że wysiadam z samochodu. Moje pytanie, czy to ja coś żle podłączyłem czy jest jakas inna przyczyna i czy nie podłączenie odcięcia zapłonu ma jakis wpływ. Z góry dziękuje za pomoc