Witam wszystkich forumowiczów mam problem z wzmacniaczem LM3886.
Po włączeniu wzmacniacza zaczyna grzać się jedna z kostek dzwięk jest normalny, jedną kostkę mam z zaizolowaną wkładką radjatorową i ta kostka się właśnie grzeje do zadziałania zabezpieczenia. Zasilam te kostki napięciem +- 35V głośniki są 8Ω, druga kostka się nie grzeje. Nie mam pojęcia czemu się tak dzieje wydaje mi się że wszystko poprawnie zmątowałem Konstrując wzmacniacz opierałem się na schemacie z tej strony http://www.shine7.com/audio/pa100.htm Nie montowałem następujących elementów R20(680Ω), C20(470pf), C3(47pf) zamiast C4 i C8 220p wlutowałem 200p (nie miałem innego) Zmontowałem to na płytce poniżej. Prosił bym kolegów którzy wykonywali ten wzmacniacz o pomoc. Czy ktoś miał podobny problem ???
Po włączeniu wzmacniacza zaczyna grzać się jedna z kostek dzwięk jest normalny, jedną kostkę mam z zaizolowaną wkładką radjatorową i ta kostka się właśnie grzeje do zadziałania zabezpieczenia. Zasilam te kostki napięciem +- 35V głośniki są 8Ω, druga kostka się nie grzeje. Nie mam pojęcia czemu się tak dzieje wydaje mi się że wszystko poprawnie zmątowałem Konstrując wzmacniacz opierałem się na schemacie z tej strony http://www.shine7.com/audio/pa100.htm Nie montowałem następujących elementów R20(680Ω), C20(470pf), C3(47pf) zamiast C4 i C8 220p wlutowałem 200p (nie miałem innego) Zmontowałem to na płytce poniżej. Prosił bym kolegów którzy wykonywali ten wzmacniacz o pomoc. Czy ktoś miał podobny problem ???