Danjarz napisał: W tamtym tygodniu byłem wezwany do awarji manipulatora led do CA10. Na manipulatorze zero reakcji. Pytam o okoliczności wystąpienia usterki właściciela a on" nagle przestało działać - szajstwo mi panpoprostu założył". Okazało się że wycinał w tynku rowek na peszel i przeciął kabel do manipulatora i jeszcze bezczelnie w tym miejscu szafę postawił dla zmyłki a ty się biedny instalatorze baw we wróżkę. Nie wieszałeś na ścianie przypadkiem nowego Picasso:D .
Cwaniactwo i bezczelność ludzi nie zna granic.
Jeden elektryk przewiercił nam dwie rurki w których było po 5 przewodów 3-parowych, mieszkanie jeszcze całkowicie nie otynkowane, wystarczyło wychylić łeb za narożnik i zobaczyć czy czegoś nie ma... postawił płytę gispową, zasłonił i twierdził, że to nie on.
Kilka dni temu szukałem przewodu do lampy zwisającego z podwieszonego sufitu( (było zasilanie i odejście do następnej lampy, wszystko wymalowane, przygotowane do montażu osprzętu) firma, która instalowała płyty twierdziła, że drugiego przewodu nie było, zaczęli nawiercać sufit, przewód się znalazł - był ucięty tuż przy wyjściu z sufitu - wtedy światełko zaświeciło w głowie tego fachowca i tłumaczenie: "jak nawiercałem pod kołek musiałem go trafić" - szkoda, że nie pamiętał jak mu 0,5 metra przewodu spadło na głowę - a może wtedy dostał wstrząsu mózgu..
Pzdr