Witam.
W tych maszynkach i pochodnych lecą wywoływaczki po około 150-200 tys. kopii (czasem wcześniej). Po rozłożeniu okazuje się, że tam, gdzie są koła zębate od mieszadeł (na dole) jest pełno nośnika i dosłownie koła mielą w nośniku. Ale o dziwo te koła są w dobrym stanie a najbardziej zniszczone są te 2 koła wyżej, czyli od wałka magnetycznego i od napędu tego wałka. To nie za bardzo logiczne, bo w pobliżu nich nie ma nośnika, jest pod nimi. Myślę sobie, że może tuleje mieszadeł trafione ale przecież najpierw poleciałyby koła na dole, przy tulejach. Mimo to, po rozebraniu wywoływaczki okazuje się, że tuleje są ok. Ściagam górę wywoływaczki i wyciągam wałek magnetyczny, oglądam uszczeki i nic nie widać.
Może ktoś mi powie którędy ten nośnik się tam dostaje?
Na razie moja teoria jest taka, że kopiarka krzywo stoi i nośnik przesypuje się na jedną stronę wałka magnetycznego i potem ześlizguje się po uszczelce wałka magnetycznego gdzieś tam, na koła zębate.
Ostatnio robiłem też RexRotary Dsm 730 (Aficio 3030). Jest tam trochę nowsza wywoływaczka, ale uszkodzenie identyczne po 190 tys. kopii - dolne koła ok, górne zjechane, pełno nośnika w dolnych kołach a wszystkie uszczelnienia i tuleje są oki.
Co o tym myślicie?
W tych maszynkach i pochodnych lecą wywoływaczki po około 150-200 tys. kopii (czasem wcześniej). Po rozłożeniu okazuje się, że tam, gdzie są koła zębate od mieszadeł (na dole) jest pełno nośnika i dosłownie koła mielą w nośniku. Ale o dziwo te koła są w dobrym stanie a najbardziej zniszczone są te 2 koła wyżej, czyli od wałka magnetycznego i od napędu tego wałka. To nie za bardzo logiczne, bo w pobliżu nich nie ma nośnika, jest pod nimi. Myślę sobie, że może tuleje mieszadeł trafione ale przecież najpierw poleciałyby koła na dole, przy tulejach. Mimo to, po rozebraniu wywoływaczki okazuje się, że tuleje są ok. Ściagam górę wywoływaczki i wyciągam wałek magnetyczny, oglądam uszczeki i nic nie widać.
Może ktoś mi powie którędy ten nośnik się tam dostaje?
Na razie moja teoria jest taka, że kopiarka krzywo stoi i nośnik przesypuje się na jedną stronę wałka magnetycznego i potem ześlizguje się po uszczelce wałka magnetycznego gdzieś tam, na koła zębate.
Ostatnio robiłem też RexRotary Dsm 730 (Aficio 3030). Jest tam trochę nowsza wywoływaczka, ale uszkodzenie identyczne po 190 tys. kopii - dolne koła ok, górne zjechane, pełno nośnika w dolnych kołach a wszystkie uszczelnienia i tuleje są oki.
Co o tym myślicie?