Sytuacja jest taka: w samochodzie jest zestaw separowany z przodu, z tylu elipsy 6x9, wszystko przez wzmacniacz czterokanalowy.
Co sie stanie jak zrobie tak: wszystkie te glosniki podlacze do 2 kanalow wzmacniacza (rownolegle, spadnie opornosc, lacznie z opornoscia kabli wyjdzie cos kolo 3 Ohm) a drugie dwa kanaly wzmaka zmostkuje na subwoofer?
Wzmacniacz jest stabilny dla 2 Ohm.
I jeszcze jedno, czego nie rozumiem... W elektronice nie jestem "biegly", jestem raczej mechanikiem... Po podlaczeniu dwoch glosnikow 4 Ohm dostajemy 2 Ohmy. A wzmacniacz przy 2 Ohm ma wyzsza moc niz przy 4 Ohm. Czy w takim razie bedzie to gralo lepiej niz na jednym glosniku? Gdzie tu sens fizyczny? To tak jakby jedna bulka lepiej najadlo sie dwoch gosci niz jeden
Wiem ze pytanie moze dla wielu wydawac sie smieszne, ale ja nie mam wiekszego pojecia o elektronice... Zeby moja wiedza byla chocby porownywalna z wiekszoscia Forumowiczow na elektrodzie musialbym sie tego kilka lat pouczyc. Ale forum tez jest dla takich laikow jak ja, zeby madrzejsi w tym temacie mogli nas oswiecic od czasu do czasu
Co sie stanie jak zrobie tak: wszystkie te glosniki podlacze do 2 kanalow wzmacniacza (rownolegle, spadnie opornosc, lacznie z opornoscia kabli wyjdzie cos kolo 3 Ohm) a drugie dwa kanaly wzmaka zmostkuje na subwoofer?
Wzmacniacz jest stabilny dla 2 Ohm.
I jeszcze jedno, czego nie rozumiem... W elektronice nie jestem "biegly", jestem raczej mechanikiem... Po podlaczeniu dwoch glosnikow 4 Ohm dostajemy 2 Ohmy. A wzmacniacz przy 2 Ohm ma wyzsza moc niz przy 4 Ohm. Czy w takim razie bedzie to gralo lepiej niz na jednym glosniku? Gdzie tu sens fizyczny? To tak jakby jedna bulka lepiej najadlo sie dwoch gosci niz jeden
Wiem ze pytanie moze dla wielu wydawac sie smieszne, ale ja nie mam wiekszego pojecia o elektronice... Zeby moja wiedza byla chocby porownywalna z wiekszoscia Forumowiczow na elektrodzie musialbym sie tego kilka lat pouczyc. Ale forum tez jest dla takich laikow jak ja, zeby madrzejsi w tym temacie mogli nas oswiecic od czasu do czasu