Witam.
Posiadam lampe sufitowa w ktorej osadzone sa trzy halogenki na 220V 50W. Problem jest tego typu ze zarowki te przepalaja sie z tak wielka czestotliwoscia iz cierpi na tym moj budzet (1 zarowka ponad 10 zl). Przepalenie zarowki nastepuje przy zalaczeniu zasilania powodujac dodatkowo przy tym wywalenie bezpiecznika S (B10A). Przepalona żaróweczka oprocz przerwanego wlokna wolframowego widac iz ma przykopcona banike. to juz 3 zarowka w tym miesiacu problem wydawac moze sie smieszny ale nie widze zadnego racjonalnego rozwiazania (swiatlo jest zalaczane kilkakrotnie w czasie dnia lecz producent chyba przewidzial to produkujac lampe iz nie bedzie ono sie palic ciagle tylko bedzie wyłączane).
Ps. rozwazam zmiane oprawek i zamonowaie zarowek energooszczednych w miejsce tych nietrwalych halogenow lecz dziwi mnie wciaz iz tak szybko sie one przepalaja
pozdrawiam
Leechu.
Posiadam lampe sufitowa w ktorej osadzone sa trzy halogenki na 220V 50W. Problem jest tego typu ze zarowki te przepalaja sie z tak wielka czestotliwoscia iz cierpi na tym moj budzet (1 zarowka ponad 10 zl). Przepalenie zarowki nastepuje przy zalaczeniu zasilania powodujac dodatkowo przy tym wywalenie bezpiecznika S (B10A). Przepalona żaróweczka oprocz przerwanego wlokna wolframowego widac iz ma przykopcona banike. to juz 3 zarowka w tym miesiacu problem wydawac moze sie smieszny ale nie widze zadnego racjonalnego rozwiazania (swiatlo jest zalaczane kilkakrotnie w czasie dnia lecz producent chyba przewidzial to produkujac lampe iz nie bedzie ono sie palic ciagle tylko bedzie wyłączane).
Ps. rozwazam zmiane oprawek i zamonowaie zarowek energooszczednych w miejsce tych nietrwalych halogenow lecz dziwi mnie wciaz iz tak szybko sie one przepalaja
pozdrawiam
Leechu.
