> Ja też chcę wymieniać elementy tylko te które są uszkodzone
To zależy, czy pracuje się skutecznie i tanio, aby się z tego utrzymać, czy dla własnej satysfakcji i statystyki uszkodzonych elementów. Parę poważnych opracowań i moja wieloletnia praktyka mówią, że należy wymieniać w ciemno bez sprawdzania, co jest szybsze i tańsze. Potwierdzeniem tego rozumowania jest powstanie kitów naprawczych do przetwornic wielu poważnych producentów. Natomiast nie ma niczego złego w kolejnym wylutowywaniu, sprawdzaniu elementów i wlutowywaniu na powrót w płytę, na dodatek bez gwarancji sukcesu. Jesli ktoś chce sie bawić, to jego sprawa, ale wystarczy 5 minut na przejrzenie archiwum, aby natknąć się na posty typu: przypadkiem wymieniłem diodę, która na mierniku wydawała się dobra i przetwornica ruszyła. Proszę mi wierzyć, piszę to z dobrego serca i przekonania wynikającego z wieloletniego doświadczenia. Jeśli kogoś "rajcuje" długotrwałe ślęczenie nad przetwornicą zamiast 0,5 godz na wylutowanie i drugie 0,5 godz. na wlutowanie plus 10 - 15 zł na części, niech to robi, ale niech nie doradza tego innym. Uczmy się na cudzym doświadczeniu i cudzych błędach.
Pozdrawiam Remeknapr