wlasnie konstruje robota mobilnego i min. chce zaladowac na niego czujniki odleglosci dzialajace w podczerwini. moj pomysl puki co wyglada tak:
- generator 4047 wyzwalany programowo daje mi sygnal powiedzmy 10kHz (wazny jest tu sygnal o okreslonej czestotliwosci, zeby go odroznic od tla)
- wzmacniam to na BD136 i zasilam dwie diody IR L53F3BT
- odbity sygnal wylapuje fototranzystorem L53P3BT
//tu zaczynaja sie schody:-(
- wzmacniam ten sygnal na wzmacniaczu/ach operacyjnym/ych np. TL07x, ktore jednoczesnie pelnia role filtru pasmowego, filtrujac sygnal uzyteczny o f=10kHz (myslalem tez o ukladzie wielostopniowym np. konwerter prad-napiecie, dalej filtr/y, wszystko na tychze wzmacniaczach)
-podaje syganl na wejscie analogowe w ATMega 16, a daj juz z gorki
Problem: Calosc zasilam akumulatorem 12V + 5V ze stabilizatora dla ATMegi. wzmacniacze wymagaja napiecia symetrycznego, a wolalbym uniknac stosowania dodatkowej przetwornicy na -12V, wiec chcialem to zasilac 0-12V ze sztuczna masa np.6V. tyle, ze sygnal za wzmacniaczem tez bedzie odniasiony wtedy do 6v, a atmega mierzy w zakresie 0-5V. nie chce stosowac prostego rozwiazania-potencjometru(widzialem gdzies cos takiego:-), zeby nie zawezac zakresu pomiarowego pretwornika do np. 2-4V
cienki jestem z elektroniki, grzebie w ksiazkach, ale tam albo kosmos, albo podstawowka (wzmacniacz odwarajacy i nie-, i tyle)
jakby ktos mial pomysl na uklad wzmacniania sygnalu lub ewentualnie na prosty przetwornik 12/-12V o dosc duzej wydajnosci (czujnikow ma byc 8) (wiem, ze np. na max 775 mozna zrobic, ale nie moge dostac) lub moze inne wyjscie, ktorego ja nie dostrzegam, prosze o odpowiedz
obiecuje w razie czego podzielic sie wynikami + tym co juz zrobilem/zrobie w przyszlosci
- generator 4047 wyzwalany programowo daje mi sygnal powiedzmy 10kHz (wazny jest tu sygnal o okreslonej czestotliwosci, zeby go odroznic od tla)
- wzmacniam to na BD136 i zasilam dwie diody IR L53F3BT
- odbity sygnal wylapuje fototranzystorem L53P3BT
//tu zaczynaja sie schody:-(
- wzmacniam ten sygnal na wzmacniaczu/ach operacyjnym/ych np. TL07x, ktore jednoczesnie pelnia role filtru pasmowego, filtrujac sygnal uzyteczny o f=10kHz (myslalem tez o ukladzie wielostopniowym np. konwerter prad-napiecie, dalej filtr/y, wszystko na tychze wzmacniaczach)
-podaje syganl na wejscie analogowe w ATMega 16, a daj juz z gorki
Problem: Calosc zasilam akumulatorem 12V + 5V ze stabilizatora dla ATMegi. wzmacniacze wymagaja napiecia symetrycznego, a wolalbym uniknac stosowania dodatkowej przetwornicy na -12V, wiec chcialem to zasilac 0-12V ze sztuczna masa np.6V. tyle, ze sygnal za wzmacniaczem tez bedzie odniasiony wtedy do 6v, a atmega mierzy w zakresie 0-5V. nie chce stosowac prostego rozwiazania-potencjometru(widzialem gdzies cos takiego:-), zeby nie zawezac zakresu pomiarowego pretwornika do np. 2-4V
cienki jestem z elektroniki, grzebie w ksiazkach, ale tam albo kosmos, albo podstawowka (wzmacniacz odwarajacy i nie-, i tyle)
jakby ktos mial pomysl na uklad wzmacniania sygnalu lub ewentualnie na prosty przetwornik 12/-12V o dosc duzej wydajnosci (czujnikow ma byc 8) (wiem, ze np. na max 775 mozna zrobic, ale nie moge dostac) lub moze inne wyjscie, ktorego ja nie dostrzegam, prosze o odpowiedz
obiecuje w razie czego podzielic sie wynikami + tym co juz zrobilem/zrobie w przyszlosci