Dwa miesiące temu kupiłem nową baterię do mojej N 6230. Tak jak wielokrotnie w innych telefonach robiłem i na forum o tym było wiele razy. Rozładowałem baterie do końca (trwało to 2 dni) a potem ładowałem przez kilkanaćie (a może dłużej) godzin. Po 2 dniach telefon rozładował baterię do końca. Od razu wydało mi sie to dziwne że tak krótko. Bateria ta ma mieć teoretycznie 2400 mAh a moja stara 2 letnia bateria ma 850 mAh i tel działa na niej 3-4 dni. Mimo to przeprowadziłem jeszcze 2 albo 3 cykle ładowania przez kilkanaście godzin a potem rozładowania. Czas czuwania nie wydłużył się. Odesłałem baterię na reklamację i teraz po ponad miesiącu w końcu dotarła do mnie druga (mam nadzieję, że druga bo wygląda identycznie).
Czy zrobiłem coś nie tak i z mojej winy bateria tak słabo działała? Nie chciałbym popełnić błędu bo reklamacja jak zauważyliście trwa bardzo długo a ponadto podnosi koszt bateri o koszt wysyłki.
Może nie powinienem najpierw jej rozładowywać tylko od razu ładować. Podejrzane wydaje mi się to, że bateria wstępnie naładowana przez producenta starczała na 2 dni i dokładnie na tyle samo po formowaniu.
Czy zrobiłem coś nie tak i z mojej winy bateria tak słabo działała? Nie chciałbym popełnić błędu bo reklamacja jak zauważyliście trwa bardzo długo a ponadto podnosi koszt bateri o koszt wysyłki.
Może nie powinienem najpierw jej rozładowywać tylko od razu ładować. Podejrzane wydaje mi się to, że bateria wstępnie naładowana przez producenta starczała na 2 dni i dokładnie na tyle samo po formowaniu.