Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Auto po zalaniu...

09 Lis 2006 14:55 14139 8
  • Poziom 14  
    czy mial ktos z tym stycznosc? otoz ostatnio baardzo meczy mnie zeby sciagnac sobie jakies autko z usa z serwisow crashed cars itp...mozna tam wyciagnac niezle auta po 1000-2000$...tylko mam pytanie odnosnie np aut zalanych przez wode, czy te auta da sie uruchomic, naturalnie po wymianie wszystkich plynow i przeplukanie np silnika, skrzyni z resztek np pozostalosci wody itp, wymianie filtrow itp...rozumiem ze elektronice woda nie powinna bardzo zaszkodzic jesli nie bylo uruchamiane nic pod napieciem, no chyba ze soczewka w odtwarzaczu CD ,ogolnie, czy ktos mial z czyms takim do czynienia, no i jak wyglada np tapicerka, czy da sie to jakos doczyscic(skora), a jesli czysta to smierdzi lub cos ? np tutaj wyglada calkiem niezle http://www.crashescars.com/pl/search/?mode=show1&id=10691106

    a sa autka ktore po zalaniu po przekreceniu kluczyka wyswietlaja normalnie informacje na panelu... np tu
    http://www.crashescars.com/pl/search/?mode=sh...uctionid=4476089&itemid=4803948&tl=1163058180
    lub http://www.crashescars.com/pl/search/?mode=show1&id=09116026

    ps....oczywiscie nie mam na mysli tu auta wyciagnietego z blota...tylko takiego np zalanego przez sztorm itp, a po takich to prawie nie widac ze byla w nich woda...

    ...aha, i jak koszty cla i akcyzy, czy jesli sprowadzam auto nie sprawne to czy sa inne stawki? dzieki za odpowiedzi...pozdro...

    _________________
    Pozdrawiam
    darry dooman
    chrysler sebring coupe '95 2.5L V6
    watch my car :)
    http://youtube.com/watch?v=xfpN1c0Iq78
    http://youtube.com/watch?v=6foXfDZLxQo
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    ja wiem jedno na sto procent będzie problem z blacharką, blacharką, blacharką i jeszcze raz blacharką
    cała reszta najczęściej działa z tego co miałem z tym do czynienia
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Poziom 37  
    Dołóz troszkę i kup coś normalnego. Powierzchnie blach niewidoczne nie są pokrywane przeciw korozyjnie i tam już wszystko gnije. ale jest to drobiazg w stosunku do nakładów na rozbiórkę i rzetelne czyszczenie wentylatorów, elektroniki, silnika , skrzyni itd. Niektóre podzespoły nie są rozbieralne a wodą destylowaną auta raczej się nie zalewają.To horror a nie tani zakup. A co do kosztów to wpisz w Gooo "Oblicz auto!"
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Cofnij się chłopie do postów z roku 97 i 98, kiedy to na rynku było masę samochodów zalanych w trakcie powodzi tysiąclecia. Problemy są nie tylko z blacharką, a z całym pojazdem. Auto, to nie łódź podwodna i przebywanie pod wodą mu szkodzi (silnik nie jest hermetycznie szczelny, elektronika dostaje strzały, bo aku jest jeszcze podłączony, reflektory nabierają wody i korodują, tapicerka się deformuje. Same przyjemności po prostu...
  • Poziom 15  
    Cześć!

    Odradzam, spotkałem się z autem zalanym.
    Cała elektronika do kosza, skorodowane elementy na płytkach,
    uszkodzone wszystkie głośniki,
    Wszystkie wiązki i wtyczki zaśniedziałe, serwo napędy uszkodzone,
    Nawet silniki od szyb były do kosza.
    Totalny złom.
    Moim zdaniem im nowocześniejsze auto tym mniej do odzyskania.
  • Poziom 14  
    ciekawostka:

    szukam dalej za i przeciw...
    art:
    Z wody wprost na gielde

    AUTA UZYWANE. Czy zatopiony samochod moze byc sprawny?

    Tylko w ub. wtorek na os. Widok w Krakowie na skutek oberwania
    chmury woda zalala kilka samochodow. Najwieksze ilosci zatopionych
    pojazdow znajduja sie jednak na terenach, ktore najbardziej
    ucierpialy od powodzi - w woj. katowickim, opolskim, wroclawskim.
    Sporo takich aut trafi wkrotce na gieldy samochodowe w calej
    Polsce, a wlasciciele beda starali sie ukryc ich bogata przeszlosc.

    Mechanicy twierdza, ze zalane auto mozna przywrocic do pelnej
    technicznej sprawnosci. Wymaga to jednak duzego nakladu pracy.
    Im bardziej bedzie sie je rozkladalo na czesci - tym lepiej.

    Pelnego wody silnika nie wolno probowac "zapalac". Woda nie
    daje sie sprezac tak, jak mieszanka powietrza i paliwa. Moze
    dojsc do powyginania zaworow, korbowodow czy walu korbowego.

    Probowac "krecic silnikiem" mozna dopiero po wykreceniu swiec.
    Przez ich puste gniazda wylewa sie wowczas woda.

    Jezeli samochod byl pod woda kilka dni, mogly zaczac korodowac
    scianki cylindrow. Trzeba je wyczyscic lekko natluszczona szmatka.
    Nie wolno uzywac papieru sciernego. Mozna tez do otwartych gniazd
    swiec wlac nieco oleju i wowczas krecic silnikiem.

    Wymiany wymagaja filtry paliwa i powietrza, oleje z silnika
    i skrzyni biegow, plyny hamulcowy i chlodniczy. Po spuszczeniu
    starego oleju nalezy jeszcze na kilka godzin pozostawic odkrecony
    korek spustowy oleju.

    Trzeba tez wyplukac i wysuszyc zbiornik paliwa oraz przedmuchac
    przewody paliwowe. Zdaniem rzeczoznawcow, po zalaniu korek wlewu
    nie zapewnia stuprocentowej szczelnosci. Woda moze sie wiec
    dostac do baku takze przez otwory odpowietrzajace.

    Prawdopodobienstwo zapchania przez szlam ukladu wydechowego
    jest niewielkie. Z woda i niewielka iloscia osadow powinna poradzic
    sobie sila wydechu. Jezeli jednak silny nurt zapchal katalizator
    mulem - silnik bedzie gasl wkrotce po zapaleniu. Wowczas uklad
    trzeba przeczyscic.

    Szmatka wycieramy kolejno przewody wysokiego napiecia, swiece
    i gniazda swiec. Czyscimy kopulke rozdzielacza z zewnatrz i
    wewnatrz oraz glowna czesc cewki. Nastepnie wszystkie elementy
    trzeba przetrzec szmatka lekko nawilzona olejem. - Dobrze jest
    skorzystac takze z tzw. kontakt-sprayu, ktory blyskawicznie
    odwadania potrzebne elementy i zabezpiecza przed wilgocia. -
    radzi mechanik Krystian Wroclawski.

    Kolejny problem to elektronika samochodowa. Czesc elementow
    zalana jest zywica albo plastikiem. Wowczas woda im nie zaszkodzi.
    Nie zabezpieczone w taki sposob urzadzenia moga dzialac wadliwie.
    - - Jezeli elektronika silnika zacznie po wysuszeniu prawidlowo
    dzialac, to w przyszlosci wszystko powinno byc w porzadku. Urzadzen
    bezpieczenstwa nie sposob sprawdzic. Maja zadzialac raz, ale
    ze stuprocentowa pewnoscia - mowi rzeczoznawca Tomasz Olex.

    Jego zdaniem, elementy sterujace wyzwalaczami poduszek powietrznych,
    pirotechnicznymi napinaczami pasow czy ukladami takimi, jak
    ABS czy ASR nalezaloby bezwzglednie wymienic. Byc moze trzeba
    bedzie kupic takze nowy akumulator.

    Mul i piasek sa niebezpieczne dla znajdujacych sie w samochodzie
    lozysk, przegubow i sworzni. Wszystkie, do ktorych da sie dotrzec,
    nalezy wyczyscic i przesmarowac. Zaniedbanie moze skonczyc sie
    blokada kol podczas jazdy i wypadkiem.

    Najwiekszym problemem bedzie tapicerka drzwi, obicia podlog
    i foteli. Bardzo czesto nadaja sie tylko do wymiany. Na pewno
    trzeba kupic nowe czesci tekturowe, a zamokniete gabki foteli
    schna nieraz miesiacami.

    Wiele zalanych samochodow trafi na gielde. Zdaniem Tomasza Olexa
    dokladnie wysuszone, oczyszczone i sprawdzone samochody sa w
    pelni sprawne z punktu widzenia technicznego. Dzis zatopione
    auto traktowane jest jak powypadkowe, a jego cena wyraznie spada.
    Dwa pierwsze popowodziowe auta: maluch i cinquecento - pojawily
    sie juz na gieldzie w Myslowicach. Zostaly przyholowane w stanie,
    w jakim pozostawila je woda - zamokniete, pelne szlamu. Wyceniono
    je o 20-30 procent taniej, niz wskazywalby na to rocznik. Oba
    auta kupili znani gieldowi handlarze. Zapewne wkrotce auta ponownie
    wroca na gielde. Wowczas juz ich pochodzenia trudno sie bedzie
    domyslic.

    Osobom, ktore w najblizszych kilkunastu tygodniach beda kupowac
    auto na gieldzie, mechanik Krystian Wroclawski radzi, by zwracaly
    szczegolna uwage na stan tapicerki. Zacieki wodne mozna odroznic
    od plam wzartego w fotele czy podsufitke kurzu. Sladow szlamu
    mozna szukac pod pokryciem podlogi, bagaznika lub zagladajac
    przez otwory konserwacyjne do przestrzeni zamknietych. Pozostalosci
    osadow moga znajdowac sie w trudno dostepnych punktach deski
    rozdzielczej, zegarach. Wazna wskazowka moze byc takze charakterystyczny
    zapach rzecznego mulu.

    Piotr Myszor, JK
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Kupisz, co zechcesz. Ja raz otworzyłem tapicerkę w aucie, o którym nikt nie wiedział, że jest popowodziowe. Nad schowkiem było pełno zaschniętego szlamu i brudu. Tak samo pewnie wyglądała reszta pojazdu.
    Ja bym się bał. Poza tym , to nie wiadomo jakie syfy były w tej wodzie (zwłoki wszelkie, odchody, inne), by potem jeździć z takimi pozostałościami w aucie (wszędzie nie doczyścisz).
  • Poziom 11  
    Skoda z 1997r 260tyś km zalana w powodzi w 2010r po kierownice, tył unosił się się jak ponton. Po opadnięciu wody auto wyglądało masakrycznie. Nie można było z nią nic zrobić bo ubezpieczyciel się ślamazarzył. W końcu szkoda wyceniona została na 250zł. 20zł filtr powietrza 230 czyszczenie tapicerki.
    -Zdemontowaliśmy fotele i kanapę.
    -wyciągnęliśmy wykładzinę
    -wysuszyliśmy wnętrze
    -wylaliśmy wodę ze skrzynki bezpieczników

    Jedyne co padło od razu to radio

    Pierwsze odpalenie silnika bez filtra powietrza i od razu zaskoczył, tyle że z wydechu woda tryskała na 5metrów.
    Auto zostało złożone do kupy i jeździ do dziś nawet w trasy.

    Jakiś czas po tym w aucie padły przednie łożyska (wymiana 320zł) i nadmuch (mała sprężynka dociskająca szczotkę)

    Co do blacharki to była już w opłakanym stanie przed powodzią także żywica, szpachla, puszka farby i wałek i auto wygląda jak nowe, tyle że lakier się nie świeci :D