logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opel Grandland X 2021 po powodzi - co może być uszkodzone? Jak naprawić?

karol123240 09 Gru 2024 08:02 4008 78
Najlepsze odpowiedzi

Co może być uszkodzone w plug-in hybrydzie Opel Grandland X 2021 po zalaniu po dach przez 5 dni i jak zabrać się za naprawę?

Po zalaniu po dach przez 5 dni w takiej hybrydzie uszkodzona może być praktycznie cała elektronika i wiązki, a naprawę zaczyna się od rozebrania auta do gołej blachy, wyjęcia tapicerki, modułów i złączy oraz dokładnego mycia i konserwacji [#21339610][#21339643][#21342669][#21342808] Samo suszenie nie wystarczy, bo po powodzi zostają sole, minerały i muł przyspieszające korozję; płytki trzeba myć wodą destylowaną, potem IPA, i sprawdzać pod kątem zwarć oraz zielonej korozji [#21342808][#21342669] W hybrydzie plug-in bez sprawnego modułu elektrycznego/HV, falowników, napędów i akumulatora trakcyjnego silnik spalinowy nie odpali, a nawet jeśli coś się uruchomi, auto może i tak nie pojechać [#21341314][#21341410] Trzeba też liczyć się z wymianą całych wiązek i wielu modułów oraz z programowaniem online, bo używane kalkulatory w tym roczniku mogą nie dać się dopisać przez VIN [#21341170][#21478580]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 21339608
    karol123240
    Poziom 14  
    Posty: 292
    Pomógł: 10
    Ocena: 114
    Witam

    Kupiłem auto po powodzi, nie mam go jeszcze u siebie ponieważ jestem w trakcie załatwiania formalności.
    Auto ma przejechane 2 tys km
    Jest to hybryda plug-in opel grandland x 21r
    Auto było po głębokim zalaniu przez 5dni
    Auto jest "martwe" nie odpala .
    Tak w ciemno, co będzie uszkodzone??
    Pewnie akumulator trakcyjny, Ale co jeszcze?
    Wiadomo wszystkie kostki trzeba wyczyścić i wszystko osuszyć- ale z osuszeniem większości poradzi sobie duży osuszacz który mam na stanie

    Jak zabrać się za naprawę?

    Zapraszam do odpowiedzi, od takich że nie warto bylo kupować, po takie bardziej pomocne.

    Pozdrawiam:)
  • Pomocny post
    #2 21339610
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26206
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7767
    karol123240 napisał:
    Tak w ciemno, co będzie uszkodzone??

    Podejrzewam że 99% elektroniki. Zależy jak głębokie było to zalanie, jeśli po sam dach to powodzenia życzę.
    karol123240 napisał:
    Jak zabrać się za naprawę.

    W zależności od tego co powyżej, może był potrzebny demontaż do gołych blach.
  • Pomocny post
    #3 21339613
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3530
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    U gruba robota przed tobą, mam tylko nadzieję, że robisz go dla siebie, nie na handel.
  • #4 21339637
    karol123240
    Poziom 14  
    Posty: 292
    Pomógł: 10
    Ocena: 114
    Tak robię go dla siebie.
    Wiem że nie będzie łatwo, ale jakieś pojęcie o elektronice mam a z racji że zbliża się zima i będzie trochę więcej czasu to mogę poświęcić na to nawet trzy miesiące.
    Auto zalane było po sam dach.
  • Pomocny post
    #5 21339643
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26206
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7767
    karol123240 napisał:
    Auto zalane było po sam dach.

    Uuuu... Może być ciężko. Już na dzień dobry, cała tapicerka do demontażu. Wszelkie złącza i moduły wewnątrz nie mają szczelnych połączeń, poza tym łatwiej wyczyścić zdemontowaną tapicerkę.
    Przerabiałem temat w kilku ciężarówkach, nie były co prawda zalane po sam dach a jakieś 20 cm nad podłogą (dla osobowego byłoby prawie po dach). Tyle że cała praktycznie elektronika jest montowana nisko nad podłogą, parę miesięcy się zeszło...
  • #6 21339738
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12696
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3375
    Ja napiszę tak - gdybym dostał taki samochód za darmo, ale pod warunkiem że muszę go użytkować normalnie przez ileś tam lat, to.........odstąpiłbym od umowy. a to jeszcze hybrydka, więc uciekałbym od tego jak najdalej.
  • #7 21339789
    karwo
    Poziom 31  
    Posty: 1549
    Pomógł: 151
    Ocena: 360
    karol123240 napisał:
    Tak robię go dla siebie.

    Woda po sam dach przez 5 dni...
    Powodzenia, nawet jak zrobisz to będzie się działo cały czas coś i będziesz miał dość więc zdecydujesz się na sprzedaż.
    Odstąp od umowy jak jeszcze możesz, lub sprzedaj na części.
    Auta po powodziowe to dramat, zalana hybryda to już nawet nie tragedia...
  • #8 21339833
    karol123240
    Poziom 14  
    Posty: 292
    Pomógł: 10
    Ocena: 114
    Okej spodziewałem się takich odpowiedzi.
    Ale chciałbym również wiedzieć ile doświadczenia mają osoby które negują naprawę zalanego auta.

    Ok jeżeli ktoś kupi po zalaniu od handlarza i słabo było wykonane czyszczenie to zgodzę się że styki lub elektronika mogą korodować i grymasić.

    Ale tak jak napisałem auto będzie dla mnie jeżeli trzeba będzie wymienić jakiś podzespół to wymienię.

    Może i trochę "januszostwa" ale myślę że za pół roku będę mogl pochwalić się przyjemnością z jazdy zalana hybryda :p :D
  • #9 21339847
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26206
    Pomógł: 2296
    Ocena: 7767
    karol123240 napisał:
    Ale tak jak napisałem auto będzie dla mnie jeżeli trzeba będzie wymienić jakiś podzespół to wymienię.

    Za mnóstwo złotówek... A czym to zaprogramujesz?
    karol123240 napisał:
    Może i trochę "januszostwa" ale myślę że za pół roku będę mogl pochwalić się przyjemnością z jazdy zalana hybryda :p

    O ile ogarniesz elektronikę bez oryginalnego diagnoskopu... Moim zdaniem nie warto. Więcej czasu i zdrowia oraz pieniędzy wsadzisz w robotę niż kupno sprawnego auta.
  • #10 21339858
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3530
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    Nowe auta naszpikowane są wręcz elektronika, to co kiedyś było mechaniczne lub nie było tego wcale, teraz sama elektronika, a ona po zalaniu robi cuda. To może nie wystarczyć wymiana niektórych elementów, może być konieczna wymiana wszystkiego, a wtedy to faktycznie jest droższe niż takie auto, ale sprawne i nigdy nie zalane. Oby tak nie było w twoim wypadku. Poza tym, licz się z kompleksowym remontem samego silnika, bo woda w nim była również.
  • #11 21339872
    LeszekBytom1
    Poziom 8  
    Posty: 7
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    Niestety nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości. Samochód zalany pod dach to mniej więcej taki, w którego podzespoły podwozia wtłoczono brudną wodę pod ciśnieniem ok. 2 atm. Wypełniła ona wszystkie wolne zakamarki, zmieszała się ze smarami i olejami i spenetrowała każde złącze i zacisk kablowy. Być może znajduje się też w większości modułów. Dlatego, jeśli to nie jest auto zabytkowe albo unikalne, z historią, to odpuść. Ten muł jest wszędzie.
  • Pomocny post
    #12 21339881
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12696
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3375
    karol123240 napisał:
    Ale chciałbym również wiedzieć ile doświadczenia mają osoby które negują naprawę zalanego auta.

    Robiłem troszku tych "zalańców" i powiem tak - to już nigdy nie będzie normalny samochód. Jak nie elektryka to smród od tapicerki, postępująca rdza i cały szereg innych problemów. Samochód nie był zalany czystą wodą a brudną breją z piaskiem i innymi możliwymi syfami.
    Użyję określenia medycznego - czy człowiek po ciężkim zawale będzie żył ? No będzie, ale troszku inaczej. Samochód zalany to szkoda całkowita, to gorsze niż trzy dachowania, wtedy tylko skorupa do naprawy, a po zalaniu wszystko do wymiany, o przepraszam dywaniki gumowe da się uratować oraz lusterka aby zobaczyć minę szczęśliwego nabywcy.

    A teraz inaczej.
    Musisz porozbierać co się tylko da. Tapicerka z drzwi, fotele itd. W profilach zamkniętych będziesz miał samo śmierdzące błoto którego musisz się pozbyć. Fotele rozebrać i dokładnie wyprać poszycie (zakładam że gąbki są jedynie mokre). Nie odpalaj póki nie wyrzucisz wody z komór spalania, filtrów i innych zakamarków. Dobrze byłoby wyjąć całą instalację z komory silnika, wypłukać i dobrze wysuszyć a następnie dobrze zakonserwować. To samo z wszystkimi wtyczkami i gniazdami, wymyć dobrze w alkoholu a następnie zakonserwować.
    Jężeli chcesz aby skorupa nie rdzewiała to dobrze wyczyść wszelkie zakamarki podłogi, podłużnic, progów.
    Ogólnie kupa roboty, ale czym więcej teraz zrobisz tym mniej będziesz miał później problemów.
  • #13 21339950
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3844
    karol123240 napisał:
    Auto było po głębokim zalaniu przez 5dni

    karol123240 napisał:
    Tak w ciemno, co będzie uszkodzone??

    Wszystko co elektroniczne i było zasilone. Korozja elektrochemiczna w kilka godzin potrafi zniszczyć płytę drukowaną. A co dopiero 5 dni... za zadne pieniądze bym się nie podjął.
  • Pomocny post
    #14 21339973
    karwo
    Poziom 31  
    Posty: 1549
    Pomógł: 151
    Ocena: 360
    karol123240 napisał:
    Może i trochę "januszostwa" ale myślę że za pół roku będę mogl pochwalić się przyjemnością z jazdy zalana hybryda :p

    Życzę Ci tylko wytrwałości aby nie opadły ręce przez te pół roku. Jak przyjedzie do Ciebie to dopiero zobaczysz na co się piszesz.
  • #16 21340932
    Telo
    Serwisant RTV
    Posty: 12891
    Pomógł: 1491
    Ocena: 2310
    Tylko życzę powodzenia, bo chyba kolega przecenił swoje możliwości. Wiem, jak takie auta wyglądają, tam żadne czyszczenie kostek wiązek nie pomoże, trzeba by nowe wiązki, a do tego nowe moduły. Na początku myślałem, że kolega sobie robi żarty, pisząc, że kupił taki samochód. Pytam się, po co, chyba że ma duży portfel... Jeszcze raz powodzenia, ale obawiam się, że nic z tego nie będzie.
  • #17 21340982
    karol123240
    Poziom 14  
    Posty: 292
    Pomógł: 10
    Ocena: 114
    Przecież niektóre podzespoły są zrobione szczelnie że nawet mucha nogi nie wciśnie. Tak samo gdy wjedziemy w kałuże lub myjemy myjka koła i pryskany woda po kostkach ABS nic się nie dzieje


    Nie wątpię że mógł pan dużo takich aut widzieć.
    A czy znał ich pan dalsze losy ? Lub naprawiał jakiś ?

    Zgodzę się jeżeli auto miałoby 10/15 lat i wtedy nastąpiłoby zalanie - nie ma sensu naprawiać ponieważ jest juz wyeksploatowane.

    Ale auto miało pierwsza rejestracje 07/2022
    Stąd moje przekonanie że po ogromnej diagnozie i długich miesiącach walki w garażu, będę mógł go uruchomić.
  • #18 21340986
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17757
    Pomógł: 1574
    Ocena: 6645
    Hybryda 200V napiecia także poszlo wszystko. Woda plus napiecie = błyskawiczna korozja. Do wymiany instalacje z osprzetem plus łozyska kół,napędu ,skrzyni biegów. Lampy. Wspomaganie. Silniki szyb.Zamki. Airbagi. Teraz zima nie dosuszysz tego. Do wiosny zgnije w profilach od środka na zgrzewach.
  • #19 21341048
    thomas48
    Poziom 21  
    Posty: 359
    Pomógł: 44
    Ocena: 81
    andrzej20001 napisał:
    Hybryda 200V napiecia także poszlo wszystko. Woda plus napiecie = błyskawiczna korozja. Do wymiany instalacje z osprzetem plus łozyska kół,napędu ,skrzyni biegów. Lampy. Wspomaganie. Silniki szyb.Zamki. Airbagi. Teraz zima nie dosuszysz tego. Do wiosny zgnije w profilach od środka na zgrzewach.


    Kolega ma rację. Cała elektronika do wymiany, niby sterowniki są szczelne ale nie do tego stopnia, podejrzewam że nawet przewody pociągły wody do środka żył i w niedługim czasie ładnie zielona się będzie sypać.
    Nawet jeśli jakimś cudem uda się wszystko skompletować to jeszcze to trzeba zgrać do kupy, a tu zostaje tylko on-line.
    Wiem ze wartością tej łodzi podwodnej właściciel się nie pochwali ale jestem bardzo ciekaw ile kosztowało i ile taki nowy warty.
    Moim zdaniem jakąś wartość ma tylko dowód rejestracyjny. A reszta tyle ile waży.
  • #20 21341056
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #22 21341112
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3530
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    Mam nadzieję, że kupiłeś go na fakturę, nie od osoby prywatnej. Jeśli to drugie to spotkasz się ze ścianą już w momencie opłaty podatku. US nie przyjmie do wiadomości, że auto kosztowało 15k, tylko policzy sobie z cennika. Drugą ścianę możesz spotkać chcąc go rejestrować, a musisz to zrobić. O opłacaniu OC już nie wspomnę.
  • #23 21341122
    Jar-Woj
    Poziom 26  
    Posty: 655
    Pomógł: 98
    Ocena: 314
    Samochód, który przeszedł zalanie wodą powodziową, w zasadzie nadaje się jedynie do zezłomowania. Nawet jeśli uda się pod względem mechanicznym i elektrycznym przywrócić sprawność, to w szybkim tempie da o sobie znać pleśń i bakterie.
    Eksploatowanie takiego samochodu to dosłownie narażanie własnego zdrowia; toksyny wytwarzane przez grzyby pleśniowe zdecydowanie mogą się przyczynić do znacznego pogorszenia stanu zdrowia użytkowników takiego pojazdu, a nawet do skrócenia życia.
    Nikt przecież nie płucze całego takiego auta w basenie ze środkiem dezynfekującym. Dezynfekcja tlenkiem etylenu też się nie sprawdza, tak samo zresztą jak ozonowanie; owszem, zarówno tlenek etylenu, jak i ozon skutecznie zabiją bakterie i grzyby pleśniowe,
    ale nie są w stanie zniszczyć toksyn pleśniowych.
  • #24 21341144
    karwo
    Poziom 31  
    Posty: 1549
    Pomógł: 151
    Ocena: 360
    karol123240 napisał:
    15 tys zł

    Że jeszcze tak dopytam - a ile planujesz do inwestować aby uruchomić to auto?
    Z "polskiej" powodzi czy zagranicznej?
  • #25 21341149
    karol123240
    Poziom 14  
    Posty: 292
    Pomógł: 10
    Ocena: 114
    Planuje wydać 20 tys
    Zakup na fakturę
    Po powodzi w Belgii 2,lata temu .
    Auto było wyczyszczone przez poprzedniego właściciela ale nie mógł dojść co jest uszkodzone i rok stało
  • #26 21341154
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17757
    Pomógł: 1574
    Ocena: 6645
    Żart dobry nie powiem.
  • Pomocny post
    #27 21341166
    waltersalata
    Poziom 25  
    Posty: 713
    Pomógł: 65
    Ocena: 282
    andrzej20001 napisał:
    Żart dobry nie powiem.


    Czyli auto stało mokre przez dwa lata.
    Myślę, że teraz nie ma co rozpaczać można tylko trzymać kciuki za sukces. Gdyby twórca wątku zdawał relacje co jakiś czas to wszyscy byśmy się przekonali czy czyszczenie ma sens.
  • #28 21341170
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3844
    thomas48 napisał:
    Nawet jeśli jakimś cudem uda się wszystko skompletować

    Tu nie ma żadnych cudów. Wszystkie moduły nowe z aso. W tym roczniku używanego modułu już nie dopisze. Będzie niezgodność vin.
  • #29 21341176
    Telo
    Serwisant RTV
    Posty: 12891
    Pomógł: 1491
    Ocena: 2310
    Proponuję rozebrać na części i je sprzedać, inaczej nie widzę tego tematu, a jak usłyszałem, że stało rok, to wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Mogę się założyć, że nawet jak uda się Tobie go uruchomić, to i tak błędy na desce będą Cię witać....
  • #30 21341189
    karol123240
    Poziom 14  
    Posty: 292
    Pomógł: 10
    Ocena: 114
    Mogę przelutowac eeprom lub inne kości pamięci.
    Mam znajomego który posiada dużo programów i diagnoskopow dlatego pod tym względem się nie obawiam.
    Myślałem że będzie mniejsza ilość komentarzy typu nie da rady tego naprawić.
    No ale cóż, życie.

    Dodano po 12 [minuty]:

    >>21341176
    Gdybym miał sprzedać na części to i tak każdy podzespół trzeba sprawdzić żeby nikogo w maliny nie wpuścić.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Dzwoniłem zapytać o wszystkie szczegóły.
    Gościu co handluje mówi że było wymienionych kilka podzespołów i auto przez kilka dni działało.
    A teraz padło i nic nie wyświetla. Także to jakiś krok w dobrą stronę.

Podsumowanie tematu

✨ Opel Grandland X 2021 po powodzi, zalany wodą do samego dachu przez 5 dni, nie odpala, co wskazuje na poważne uszkodzenia elektroniki i akumulatora trakcyjnego. Zalanie spowodowało penetrację brudnej wody i mułu do wszystkich podzespołów, w tym modułów elektronicznych, wiązek przewodów, złączy i wnętrza pojazdu. Konieczne jest całkowite rozebranie auta, demontaż tapicerki, wielokrotne mycie i osuszanie profili zamkniętych, a także wymiana lub regeneracja sterowników, modułów i wiązek elektrycznych. W hybrydzie bez sprawnego akumulatora trakcyjnego i modułów elektrycznych silnik spalinowy nie odpali. Naprawa wymaga dostępu do oryginalnych programatorów i diagnoskopów, a także dużych nakładów finansowych i czasowych. Woda powoduje szybkie korozje elektrochemiczne, a także problemy z pleśnią i toksynami w kabinie, co może zagrażać zdrowiu. Lakier wymaga specjalistycznej dekontaminacji, deironizacji, glinkowania i polerowania, aby usunąć zanieczyszczenia powodziowe. Wiele osób odradza naprawę ze względu na wysokie koszty i ryzyko awarii, sugerując sprzedaż na części lub zezłomowanie. Autor planował inwestycję około 20 tys. zł i posiada zaplecze diagnostyczne (Lexia, programatory, znajomy z dostępem do systemów online), jednak ostatecznie odstąpił od umowy, uznając naprawę za nieopłacalną. W dyskusji podkreślono, że nowe auta mają wiele modułów z przypisanym na stałe VIN, co utrudnia wymianę i programowanie części. Zalecane jest gruntowne czyszczenie, wymiana uszkodzonych elementów i zabezpieczenie antykorozyjne, ale nawet wtedy auto może pozostać awaryjne i mieć ograniczoną żywotność.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA