Witam!
Kupiłem ostatnio dośc okazyjnie "lekko uszkodzony" dysk WD 250GB (a dokładnie: WD2500-55EDA0) w nadzieji, że uda mi się coś z nim zrobić i tanim kosztem miec duży dysk do przechowywania np. mp3-ek.
Niestety problem zacząl mnie trochę przerastać.
Chodzi o to, że dysk jest bezproblemowo wykrywany zarówno przez BIOS jak i przez Windowsa, jednak za cholerę nie idzie założyć na nim partycji :/ Proces zakładania trwa bardzo długo, w międzyczasie komputer dość mocno spowalnia i chwilowo się przywiesza .... po czym ostatecznie zakładanie partycji kończy się fiaskiem.
Spróbowałem WDClear'a. Program wywalił się już przy trzecim cylindrze z komunikatem:
Error 101, Code 35, Description: DRQ Timeout.
Co ciekawe dysk nie ma bad sectorów. Test powierzchni pod HDTune przechodzi idealnie. Uruchamiałem też HDDRegeneratora. Z punktu widzenia tego programu dysk również jest idealnie sprawny :/.
Patrzyłem w HDTune na SMART status i równiez nie było tam żadnych błędów (na wszelki wypadek wklejam screen-shota):
No i zgłupiałem. Nie mam pojęcia dlaczego dysk zachowuje się w tak dziwny sposób i w jaki sposób mozna by go próbowac doprowadzić do uzywalności. Ma ktoś jakis pomysł?
P.S. Dodam też jeszcze że próbowałem również mhdd. Init przeszedł, ale przy poleceniu Erase program wywala błąd:
*** Catastrophic failure ***
<Message>
Broken Drive
<End of message>
Kupiłem ostatnio dośc okazyjnie "lekko uszkodzony" dysk WD 250GB (a dokładnie: WD2500-55EDA0) w nadzieji, że uda mi się coś z nim zrobić i tanim kosztem miec duży dysk do przechowywania np. mp3-ek.
Niestety problem zacząl mnie trochę przerastać.
Chodzi o to, że dysk jest bezproblemowo wykrywany zarówno przez BIOS jak i przez Windowsa, jednak za cholerę nie idzie założyć na nim partycji :/ Proces zakładania trwa bardzo długo, w międzyczasie komputer dość mocno spowalnia i chwilowo się przywiesza .... po czym ostatecznie zakładanie partycji kończy się fiaskiem.
Spróbowałem WDClear'a. Program wywalił się już przy trzecim cylindrze z komunikatem:
Error 101, Code 35, Description: DRQ Timeout.
Co ciekawe dysk nie ma bad sectorów. Test powierzchni pod HDTune przechodzi idealnie. Uruchamiałem też HDDRegeneratora. Z punktu widzenia tego programu dysk również jest idealnie sprawny :/.
Patrzyłem w HDTune na SMART status i równiez nie było tam żadnych błędów (na wszelki wypadek wklejam screen-shota):
No i zgłupiałem. Nie mam pojęcia dlaczego dysk zachowuje się w tak dziwny sposób i w jaki sposób mozna by go próbowac doprowadzić do uzywalności. Ma ktoś jakis pomysł?
P.S. Dodam też jeszcze że próbowałem również mhdd. Init przeszedł, ale przy poleceniu Erase program wywala błąd:
*** Catastrophic failure ***
<Message>
Broken Drive
<End of message>