Silnik N4, zapalamy na zimno, utrzymuje wolne obroty, po wcisnięciu gazu (czy to do podłogi czy tylko troche) od razu gasnie, a jak się troche podgrzeje to strzela, szarpie, nie wchodzi na obroty. Po rozgrzaniu wchodzi na obroty ale delikatnie się przymula w zakresie 1500 - 3000 obrotów. Generalnie podczas jazdy zachowuje się dobrze, moc rozwija poprawnie. Podobno było ok a naraz sie popsuło
Wymieniona sonda (mechanicznie zniszczona) i komputer ( nie reagował na sygnały nowej sondy, drugi komputer "przełącza" sondą, ale tylko na podwyższonych obrotach, na wolnych sonda pokazuje 0,7V, po wciśnięciu gazu najpierw stan niski potem dopiero wysoki). Sprawdzone wszystkie sygnały dochodzące do komputera ( Map, przepływomierz, czujniki, zasilania), wyczyszczone wtryskiwacze, ciśnienie paliwa ok.
Jeśli damy mu w "gardło" trochę paliwa przy wciskaniu gazu wejdzie dobrze na obroty, więc raczej brakuje mu paliwa
Hm, jakieś pomysły?
Jeśli damy mu w "gardło" trochę paliwa przy wciskaniu gazu wejdzie dobrze na obroty, więc raczej brakuje mu paliwa
Hm, jakieś pomysły?