Delle z serii GX to dobry sprzęt, trwały i "trudny do zarąbania" (sam mam i używam modele GX150 i GX260), ale sugeruję zwrócić uwagę na jeden szczegół...
Po kupnie kompa otwórz obudowę i przyjrzyj się kondensatorkom elektrolitycznym umieszczonym w okolicach procesora (tam gdzie są przetwornice napięcia na płycie głównej). W poleasingowych Dellach (ale nie tylko, dotyczy to także innych marek) zdarzają się "wysadzone" kondensatorki. Początkowo komputer działa, ale albo jest mało stabilny (częste "niebieskie ekrany"), albo kilka miesięcy później "zdycha" w tajemniczych okolicznościach.
Taki wysadzony kondensatorek można poznać po łepku: W dobrym kondensatorze łepek jest płaski (czasem są na nim wyżłobienia w postaci litery "K" lub "X", ale to jest OK). Natomiast w kondensatorku wadliwym łepek jest wyraźnie wypukły, jakby coś rozsadzało go od środka. Czasem w miejscu wyżłobienia pojawiają się niewielkie ślady rdzy. Takie kondensatorki należy jak najszybciej wymienić. Nie jest to droga inwestycja (kilka złotych w sklepie z częściami elektronicznymi, tylko trzeba podać pojemność kondensatora, dopuszczalne napięcie i że "to do komputera", aby wybrali lepsze jakościowo). Przelutowanie to dla średnio zaawansowanego elektronika bułka z masłem. A komputer od razu zyskuje na trwałości i niezawodności.