Witam,
Wiem że na tym forum co jakiś czas przewija się jakiś temat z wytwarzaniem płytek drukowanych, lecz nie znalazłem odpowiedzi, mimo iż przeczytałem każdy temat dotyczący owego wytwarzania płytek. Otóż mój problem polega na tym iż wytrawiając płytkę w chlorku żelaza laminat tak jakby pokrywa się jakąś różową powłoką która nie chce się wytrawić, natomiast pod tą powłoką jest następna warstwa miedzi którą widać po zeszlifowaniu tego różowego "czegoś". Wszystko robie tak jak to jest napisane w poradnikach tzn.
-szlifuję laminat papierem ściernym P1000
-odtłuszczam
-wgrzewam toner który nie bardzo chciał się odbić więc poprawiłem pisakiem do płyt CD
-wrzucam laminat do pudełka z ciepłą wodą i rozpuszczonym chlorkiem żelaza
-czekam...czekam...czekam..
...i tak po około godzinie płytka nie jest ani trochę wytrawiona tzn. nie widać nigdzie "gołego" laminatu tylko tą różową powłokę pod którą jest miedź. Wczoraj zostawiłem jedną płytkę na całą noc i wynik był taki że w niektórych miejscach było widać oczyszczony laminat lecz i tak większość była pokryta różową powłoką.
Może zdjęcia pomogą w zrozumieniu tego o co mi chodzi (proszę nie zwracać uwagi na ten napis w środku
)
Dodano po 2 [minuty]:
Aha zapomniałem dodać iż laminat ten kupiłem na allegro i przez moją nieuwagę okazało się że jest to laminat dwu stronny.
Wiem że na tym forum co jakiś czas przewija się jakiś temat z wytwarzaniem płytek drukowanych, lecz nie znalazłem odpowiedzi, mimo iż przeczytałem każdy temat dotyczący owego wytwarzania płytek. Otóż mój problem polega na tym iż wytrawiając płytkę w chlorku żelaza laminat tak jakby pokrywa się jakąś różową powłoką która nie chce się wytrawić, natomiast pod tą powłoką jest następna warstwa miedzi którą widać po zeszlifowaniu tego różowego "czegoś". Wszystko robie tak jak to jest napisane w poradnikach tzn.
-szlifuję laminat papierem ściernym P1000
-odtłuszczam
-wgrzewam toner który nie bardzo chciał się odbić więc poprawiłem pisakiem do płyt CD
-wrzucam laminat do pudełka z ciepłą wodą i rozpuszczonym chlorkiem żelaza
-czekam...czekam...czekam..
...i tak po około godzinie płytka nie jest ani trochę wytrawiona tzn. nie widać nigdzie "gołego" laminatu tylko tą różową powłokę pod którą jest miedź. Wczoraj zostawiłem jedną płytkę na całą noc i wynik był taki że w niektórych miejscach było widać oczyszczony laminat lecz i tak większość była pokryta różową powłoką.
Może zdjęcia pomogą w zrozumieniu tego o co mi chodzi (proszę nie zwracać uwagi na ten napis w środku
Dodano po 2 [minuty]:
Aha zapomniałem dodać iż laminat ten kupiłem na allegro i przez moją nieuwagę okazało się że jest to laminat dwu stronny.